"Najbardziej totalitarna ustawa w historii Zachodu". Kanadyjskie prawo pod ostrzałem krytyki

Justin_Trudeau_2021-scaled-e1669906182874.jpg
fot. Justin Trudeau, CC BY 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/3.0>, via Wikimedia Commons

Nowe kanadyjskie prawo, które miałoby rzekomo doprowadzić do usunięcia ekstremizmu z mediów społecznościowych, jest coraz ostrzej krytykowane jako głębokie nadużycie władzy przez rząd.

Chodzi o Online Harms Act znany też jako Ustawa C-63. Prawo ma pozwolić na wsadzanie do więzień osób nawet na karę dożywocia, jeżeli wzywałyby do one w sieci do ludobójstwa. Propozycja przepisów została zaprezentowana w ubiegłym miesiącu.

Co więcej, zgodnie z proponowanymi rozwiązaniami, jeżeli istnieje racjonalny powód, by podejrzewać, że dana osoba "popełni przestępstwo" może zostać skazana na areszt domowy i grzywnę przez sąd niższej instancji.

Ustawę krytykują konserwatywni liberałowie. Przykładowo Stephen Moore, pisarz i publicysta związany z The Heritage Foundation, stwierdził, że jest to "najbardziej szokująca, totalitarna, nieliberalna i wroga Oświeceniu" ustawa, jaka została w ostatnich dziesięcioleciach uchwalona w całym świecie Zachodu.

Co ciekawe, ustawa jest krytykowana również przez lewicowców. Wystąpiła przeciwko niej na przykład Margaret Atwood, autorka głośnej Opowieści podręcznej. Stwierdziła, że ustawa jest po prostu "orwelliańska" i zachęca do donosicielstwa, fałszywych oskarżeń i zemsty za "myślozbrodnie".

Ustawa przewiduje karę od 5 lat więzienia do dożywocia za nawoływanie do ludobójstwa oraz od 2 do 5 lat więzienia za "promowanie nienawiści".

Źródło: foxnews.com

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: