Największy łuk triumfalny świata w stolicy USA? Plan Trumpa budzi obawy o bezpieczeństwo lotów

mid-epa12729158-1.jpg
fot. PAP/EPA/SHAWN THEW / POOL

Donald Trump chce, aby w Waszyngtonie powstał największy na świecie łuk triumfalny. Ma on mieć wysokość aż 76 metrów, czyli tyle, co kilkunastopiętrowy budynek. Pomysł amerykańskiego prezydenta budzi jednak obawy o bezpieczeństwo ruchu lotniczego.

Okazją do budowy Łuku Niepodległości jest obchodzona w tym roku 250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych. Prezydent Trump chce, aby był to patriotyczny pomnik, który uczci amerykańską historię i służbę żołnierzy, a inspiracją dla niego ma być Łuk Triumfalny w Paryżu. - Jesteśmy największym i najsilniejszym krajem, [dlatego] chciałbym, żeby [łuk] był największy ze wszystkich - powiedział Trump.

Anonimowe źródło przekazało stacji CNN, że obiekt ma mieć 50 m długości i 50 m szerokości, zaś na jego szczycie ma stanąć 18-metrowa rzeźba. Nie wybrano jeszcze jej wykonawcy. Jakkolwiek brane pod uwagę są również projekty mniejszych budowli, to prezydent ma upierać się przy monumentalnym rozwiązaniu. - Łuk będzie jednym z najważniejszych zabytków nie tylko w Waszyngtonie, ale na całym świecie - powiedział z kolei Davis Ingle, jeden z rzeczników Białego Domu.

Zróbmy to razem!

Pod koniec 2025 r. Trump zapowiedział rozpoczęcie budowy w ciągu dwóch miesięcy, jednak biorąc pod uwagę, że wciąż trwają dopracowania projektu, termin ten wydaje się mało realistyczny.

Łuk triumfalny ma powstać nad Potomakiem, między Mauzoleum Lincolna a Cmentarzem Narodowym w Arlington. Stacja CNN zauważyła, że obiekt takiej wielkości może powodować zagrożenie dla ruchu lotniczego na pobliskim lotnisku im. Ronalda Reagana. Tymczasem obrońcy zabytków alarmują, że obiekt zakłóci widoki o znaczeniu historycznym.

Donald Trump zapowiadał, że monument ma powstać ze środków prywatnych, m.in z funduszy pozostałych po realizacji nowej sali balowej w Białym Domu.

Źródło: PAP

AF

mid-epa12671130-1.jpg
fot. PAP/EPA/LAURENT GILLIERON

Niemiecki dziennik: w Davos "rozbrojono bombę Trumpa"

Podczas szczytu w Davos Donald Trump wycofał się zarówno z ceł nałożonych na 8 krajów europejskich jak i z twierdzenia, że cała Grenlandia musi bezwzględnie należeć do USA. Choć nie wiadomo jak dalej potoczą się negocjacje nad porozumieniem w sprawie Grenlandii, to niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” pisze, że w Davos "rozbrojono bombę Trumpa".„Nie nastąpił wielki wybuch. Europa i USA nie zm...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: