Neapol: powtórzył się „cud krwi św. Januarego”

finalscreenshot-2021-09-19-09.23.55.png-e1726752622864.jpeg
Relikwiarz krwi św. Januarego / Źródło: YouTube

W katedrze Neapolu, 2 maja, miał miejsce kolejny „cud krwi świętego Januarego”. Arcybiskup Neapolu, kardynał Domenico Battaglia ogłosił cud o godz. 17:03 na placu katedralnym, przy aplauzie wiernych. Dla neapolitańczyków, jeśli krew w ampułce nie rozpuści się, jest to uważane za zły znak.

Kard. Battaglia podkreślił, że krwi nie należy interpretować jako złego omenu. Zwrócił natomiast uwagę na znaczenie relikwii świętego. Według tradycji św. Januarego ścięto w Pozzuoli, niedaleko Neapolu, podczas prześladowań chrześcijan za panowania cesarza Dioklecjana.

Relikwie nie powinny być postrzegane jedynie jako symbole przeszłości. - Są fragmentami przeżytej Ewangelii, lśniącymi ranami, życiem, które wciąż woła, a wśród nich jest życie naszego ukochanego męczennika Januarego, nie świętego obrazu do wystawienia na widok publiczny, ale prawdziwego człowieka, który cierpiał, znosił przemoc, nie dając się zarazić nienawiścią, człowieka, który mógł się ocalić, ale zamiast tego postanowił pozostać wierny miłości”- podkreślił kardynał. Krew, jak zaznaczył, mówi: „Zaufaj Ewangelii, poświęć się służbie innym i idź swoją drogą, stawiając wszystko na wierną miłość Boga”.

Zróbmy to razem!

Od wieków cud krwi św. Januarego ma miejsce tradycyjnie trzy razy w roku: w sobotę przed pierwszą niedzielą maja, czyli w święto przeniesienia relikwii świętego do Neapolu, w dniu jego liturgicznego wspomnienia 19 września oraz 16 grudnia – dniu upamiętniającym ostrzeżenie przed erupcją Wezuwiusza w 1631 r. Cud przyciąga rzesze wiernych. Zmiana konsystencji zakrzepłej krwi męczennika uważana jest za zapowiedź pomyślności dla Neapolu i jego mieszkańców, a jego brak to w oczach neapolitańczyków zły znak. Tak było np. w latach pandemii koronawirusa w 2020 i 2021 roku.  

Św. January był biskupem Benewentu – miasta położonego ok. 70 km na wschód od Neapolu. W okresie wielkich prześladowań chrześcijan za rządów cesarza Dioklecjana (III-IV wiek) poniósł śmierć męczeńską wraz z sześcioma towarzyszami ze swej diecezji: Sozjuszem, który był jego diakonem, Prokulem, Festusem, Dezyderym, Eutychiuszem i Akurcjuszem. Stare podanie głosi, że za odmowę złożenia ofiary bożkom oprawcy wrzucili ich do ognia, ale płomienie w cudowny sposób nie wyrządziły im żadnej szkody. Wtedy rzucono ich na pożarcie dzikim zwierzętom, ale i one ich nie tknęły. Ostatecznie zginęli pod toporem kata. Miało się to wydarzyć 19 września 305 r. w Puteoli (dzisiejsze miasto Pozzuoli) pod Neapolem.

Relikwie męczenników, zwłaszcza biskupa, przechodziły różne koleje i były przechowywane w różnych miejscach, głównie ze względu na najazdy barbarzyńców i obawy, aby nie zostały przez nich sprofanowane. Ostatecznie pod koniec XV wieku trafiły do katedry w Neapolu. Ale już wcześniej datuje się tzw. cud św. Januarego, gdy jego krew przechowywana w ampułce zaczyna się burzyć, staje się płynna i pulsuje, jak gdyby została świeżo rozlana. Chociaż zjawisko było wielokrotnie badane, do dzisiaj nie wiadomo, co jest jego przyczyną.

Od wieków ciemna substancja czczona jako krew św. Januarego jest przechowywana w szklanym naczyniu w katedrze w Neapolu. Cud krwi jest udokumentowany od średniowiecza.

Źródło: KAI

48161.jpg
Di Paola Magni (Flickr: Napoli. Il sangue è vivo) [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], attraverso Wikimedia Commons

W Neapolu nie zdarzył się cud św. Januarego. Włosi przyjmują to za zły znak

Cud krwi świętego Januarego – patronu Neapolu – polegający na przemianie zakrzepniętej krwi świętego w postać ciekłą zdarza się trzy razy w roku: w sobotę poprzedzającą pierwszą niedzielę maja, 19 września (dzień jego męczeństwa) oraz w dniu 16 grudnia (w rocznicę wybuchu Wezuwiusza). W 1631 r. lawa z wydostającego się wulkanu zatrzymała się u stóp Neapolu, co uznaje się za jeden z najbardziej nie...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: