Neopoganin w Sejmie. Poseł KO i gwiazda TVN ujawnił swoje wyznanie

Przymierzany do roli ministra edukacji Marcin Józefaciuk z PO ujawnił, że jest neopoganinem. - Mocno czerpię z rytuałów dawnych zielarek i wiedźm, tzw. kobiet wiedzących, które kiedyś w każdej ze wsi były traktowane bardzo poważnie – wyznał w rozmowie z mediami.
Poseł-debiutant, który wzbudził kontrowersje swoimi licznymi tatuażami wyjaśnił, że pierwszy z wykonanych na jego ciele przedstawia pentagram. Jak przekonuje, nie jest on związany z szatanem lecz... religią wicca, której jest wyznawcą. Jego wiara, jak wyjaśnił, polega na "współpracy z naturą", "zawierzeniu się jej sile" i próbie dostosowania się do niej.
Pytany o panteon bóstw, poseł na Sejm XI kadencji wyjaśnił, że chodzi bardziej o "byty, które możemy prosić o wsparcie, pomoc, z którymi rozmawiamy".
- Ale też szanujemy inne pomniejsze bóstwa, czy to duchy lasu, czy rzek. Tak więc to jest taka bardzo stara religia, starosłowiańska… - ujawnił. – Mocno czerpię z rytuałów dawnych zielarek i wiedźm, tzw. kobiet wiedzących, które kiedyś w każdej ze wsi były traktowane bardzo poważnie – dodał.
Następnie wyjaśnił, że praktykując przedchrześcijańskie wierzenia można być zrzeszonym w grupach zwanych konwentami lub sabatami, choć sam "praktykuje indywidualnie". - Zresztą to właśnie moja babcia zaszczepiła we mnie umiejętność postrzegania świata nie tylko przez szkiełko i oko – skomentował.
Marcin Józefaciuk pracował jako nauczyciel w Łodzi. Niedawno prowadził również program "Dzieciaki rządzą...kasą" na antenie TVN. Poseł PO wzbudził liczne kontrowersje podczas ślubowania, w trakcie którego ułożył ręce w znak "rogów diabła". Jak tłumaczył, w ten sposób chciał powiedzieć w języku migowym "Kocham Cię". Józefaciuk był przymierzany również do roli ministra edukacji, ale ostatecznie stanowisko przypadnie przedstawicielowi Lewicy.
Źródło: natemat.pl / onet.pl
PR



