Nie będzie katolickiego pogrzebu masonów. Kard. Reina i bp Suetta przypomnieli nauczanie Kościoła

W ostatnim czasie rodziny dwóch zmarłych wolnomularzy zwróciły się do Kościoła z prośbą o katolicki pogrzeb dla nich. W obu przypadkach, po ujawnieniu przynależności mężczyzn do masonerii, lokalni biskupi odmówili zgody na odprawienie Mszy Świętej pogrzebowej. Prawo kanoniczne mówi bowiem jasno, że „notoryjni apostaci, heretycy i schizmatycy” oraz „inni jawni grzesznicy” nie mogą mieć katolickiego pogrzebu, jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty. W przypadku członków sekty masońskiej Kościół stoi na niezmiennym stanowisku, iż pozostają oni w stanie ekskomuniki.
Przynależność do masonerii ujawniona po śmierci
Pierwsza ze spraw dotyczyła 88-letniego gitarzysty klasycznego Bruno Battistiego D'Amario, który przez lata współpracował z wybitnym kompozytorem Ennio Morricone. Muzyk miał zostać pochowany 7 sierpnia w rzymskiej bazylice Santa Maria in Montesanto, nazywanej także Kościołem Artystów.
Po jego śmierci wyszło jednak na jaw, że Battisti D'Amario należał do masonerii, o czym – jak wynika z relacji – jego rodzina nie miała wcześniej pojęcia. Informację tę podał „Wielki Wschód Włoch” – jedna z największych organizacji masońskich działających w tym kraju. Według przekazanych przez nią informacji muzyk założył w Rzymie lożę noszącą imię Giuseppe Letiego i był autorem hymnu organizacji. Dwukrotnie kierował również regionalnym zrzeszeniem mistrzów lóż w Lacjum, a także zasiadał we władzach masońskiego zakonu.
Po ujawnieniu tego faktu rektor bazyliki, ks. Antonio Staglianò, skontaktował się z kardynałem Baldassare Reiną, wikariuszem generalnym papieża dla diecezji rzymskiej. Purpurat skonsultował sprawę z wydziałem prawnym diecezji rzymskiej. „Nie miał innego wyjścia, jak odmówić zgody na mszę pogrzebową” – relacjonował później – ks. Staglianò.
Choć katolicki pogrzeb nie był możliwy, odbyła się jednak modlitwa za zmarłego z udziałem księdza. Możliwe jest także odprawianie Mszy Świętych w intencji jego duszy.
Drugi podobny przypadek we Włoszech
Podobna sytuacja miała miejsce zaledwie kilka dni wcześniej w diecezji Ventimiglia-San Remo. Tam planowano pogrzeb 73-letniego Mario Tarducciego. Podobnie jak w Rzymie, dopiero po śmierci wyszło na jaw jego członkostwo w loży masońskiej.
Biskup diecezjalny Antonio Suetta dowiedział się o przynależności Tarducciego do masonerii dopiero w dniu planowanego pogrzebu. Informację przekazała lokalna gazeta, a także sama loża, która opublikowała ogłoszenie w tej sprawie.
Prawo kanoniczne mówi jasno
Diecezja musiała odmówić odprawienia katolickiego pogrzebu, powołując się kan. 1184 Kodeksu Prawa Kanicznego. Kanon ten stwierdza:
Jeżeli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty, pogrzebu kościelnego powinni być pozbawieni:
1º notoryjni apostaci, heretycy i schizmatycy;
2º osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej;
3º inni jawni grzesznicy, którym nie można udzielić pogrzebu kościelnego bez publicznego zgorszenia wiernych.
W obu przypadkach diecezje zaznaczyły, że rodziny zmarłych najprawdopodobniej nie wiedziały o ich przynależności do lóż masońskich. Ich prośby o katolicki pogrzeb nie były więc próbą prowokacji ani celowego wywołania konfliktu z Kościołem.
Zgodnie z deklaracją Kongregacji Nauki Wiary z 1983 roku ekskomunika każdego, kto wstępuje do masonerii, pozostaje w mocy, ponieważ jest to związek, którego zasady są sprzeczne z nauką Kościoła, a należenie do niego jest grzechem ciężkim.
Źródła: advaticanum.com / ekai.pl
AF







