Niemcy: wielki wzrost przemocy lewicowej. Władze próbują pudrować rzeczywistość

Przemoc lewicowa w Niemczech od ubiegłego roku wzrosła o ponad 42 procent – donoszą tamtejsze media. Sprawcy o takich poglądach dopuszczają się oczerniania, znieważania, podżegania do nienawiści i niszczenia mienia.
Łącznie w 2025 roku odnotowano 5 140 przestępstw, których autorami byli zwolennicy lewicy. W 193 przypadkach doszło do przemocy fizycznej, a pozostałe przypadki obejmowały zniewagi, oszczerstwa, podżeganie do nienawiści lub zniszczenie mienia.
Podkreśla się, że za fizyczne ataki na funkcjonariuszy policji niemal wyłącznie odpowiadają osoby o poglądach lewicowych.
Federalny Urząd Kryminalny (BKA) zaznaczył, prezentując ubiegłoroczne dane, że w owym czasie nastąpiła gwałtowna eskalacja przemocy politycznej ze strony lewicowych ugrupowań. Przyznał to także minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt. Wzrost o 42 procent przyniósł najwyższy poziom od lat.
W 2025 roku – wyborczym ze względu na głosowanie do Bundestagu – w całym kraju odnotowano aż 85 837 przestępstw o podłożu politycznym. Połowa z nich miała być związana z konfliktem izraelsko-palestyńskim. Władze narzekają na 5-procentowy wzrost liczby przypadków tak zwanego antysemityzmu.
Często celem lewicowych ataków stawali się członkowie partii Alternatywa dla Niemiec. Spośród 193 przestępstw z użyciem przemocy przeciwko działaczom i członkom różnych ugrupowań w całym kraju, 121 wymierzonych było właśnie w aktywistów AfD.
Inne dane sugerują nawet, że spośród 5 140 przestępstw skierowanych wobec polityków, aż 1 852 incydenty dotyczyły członków Alternatywy.
Następna w kolejności partia, której działacze doświadczyli najwięcej napaści, to CDU. Zgłosiła ona 1 171 przypadków przestępstw o podłożu politycznym. W dalszej kolejności są Zieloni – 1 005 tego typu.
Akty agresji obejmowały także niszczenie budynków i biur AfD.
Federalny Urząd Kryminalny utrzymuje i tak, że najwięcej przestępstw o podłożu politycznym ma dopuszczać się „prawica”. Eksperci biją jednak na alarm z powodu przekłamywania statystyk.
Wszystkich przypadków „prawicowych” ataków było w 2025 roku 42 544. Znaczna część z nich to mają być przestępstwa propagandowe, obejmujące na przykład używanie zakazanych symboli. Wiele incydentów, w tym malowanie sprayem tych symboli przez lewicowych aktywistów lub grupy pro-palestyńskie, miało być dokonanych w celu oczernienia oponentów. Incydenty takie są klasyfikowane jako „prawicowe”.
W ten sam sposób kwalifikowane są także konflikty międzyetniczne, w tym między Kurdami a Turkami.
Co istotne, incydenty są określane jako „prawicowe” jeśli ofiara jest postrzegana jako „obca” lub nie-Niemiec, niezależnie od pochodzenia sprawcy lub rzeczywistych motywów politycznych. W ten sposób niemieckie władze zawyżają statystyki przestępstw „prawicowych”, bagatelizując rzeczywiste oblicze przemocy.
Źródło: brusselssignal.eu
AS






