USA: nowa strategia antyterrorystyczna zakłada walkę z lewicowymi ekstremistami

Administracja Trumpa opublikowała w środę 6 maja Strategię antyterrorystyczną, uderzając w „lewicowych ekstremistów” posługujących się brutalną „ideologią transseksualną”. Autorzy uznali także, że Iran, międzynarodowe kartele narkotykowe, organizacje islamistyczne i radykalne ruchy krajowe stanowią największe zagrożenie dla bezpieczeństwa krajowego. Dokument rozszerza definicję terroryzmu i rewiduje priorytety amerykańskiej polityki w tym zakresie.
Waszyngton uznał, że głównym sponsorem terroryzmu jest Iran. Ekipa Trumpa zamierza wywierać większą presję na kartele i międzynarodowe sieci przestępcze na półkuli zachodniej, z wykorzystaniem narzędzi wojskowych, finansowych i sankcji.
Kartele odpowiadają nie tylko za handel narkotykami, ale i ludźmi, a także nielegalną migrację i przemoc zagrażającą bezpieczeństwu narodowemu.
Wskazano także, iż poważne zagrożenie stanowią „ekstremiści wewnętrzni”, w tym w szczególności brutalne grupy skrajnie lewicowe i ruchy antyamerykańskie. Administracja zamierza „wzmocnić monitorowanie” radykałów, aby zapobiegać przemocy politycznej w kraju.
Nie ustanie także walka z organizacjami islamistycznymi, w tym z Al-Kaidą i ISIS oraz ich przybudówkami i sojusznikami.
Według Białego Domu, nowa strategia ma na celu zapewnienie szybszej reakcji na zagrożenia terrorystyczne i poprawę koordynacji działań między amerykańskimi agencjami wywiadowczymi a służbami sojuszników.
Licząca zaledwie 16 stron notatka jest pierwszą tego typu strategią w drugiej kadencji prezydenta Trumpa. Administracja planuje rozprawić się z anarchistami i faszystami. Uderza także w działania ekipy Bidena. Ta doprowadzić miała bowiem do sytuacji, w której wywiad „ugrzązł w starych sposobach postrzegania zagrożeń lub był aktywnie wykorzystywany przez swoje kierownictwo jako narzędzie polityczne”.
Jednocześnie zastrzeżono: „Nasze operacje antyterrorystyczne będą prowadzone apolitycznie i zostaną oparte na realnej ocenie zagrożeń. Nasze uprawnienia antyterrorystyczne nie będą wykorzystywane do atakowania naszych rodaków, którzy jedynie się z nami nie zgadzają. Nie pozwolimy na używanie bezprecedensowych możliwości Ameryki w zakresie zwalczania terroryzmu do celów partyjnych oraz naruszania praw nadanych każdemu Amerykaninowi przez Boga”.
Strategia zmierza do tego, by obywatele mieli pewność, że „mogą bezpiecznie żyć bez strachu przed atakami terrorystycznymi, zagrożeniem ze strony dżihadystów, zalewaniem naszych społeczności śmiercionośnymi narkotykami przez zagranicznych narkoterrorystów lub brutalnymi lewicowymi ekstremistami, przyjmującymi radykalne ideologie sprzeczne z zasadami, na których powstała nasza Republika. Ponadto będziemy nadal dbać o to, aby nasze struktury zwalczania terroryzmu nie były wykorzystywane przeciwko narodowi amerykańskiemu, na co pozwalały poprzednie administracje” – czytamy w dokumencie.
Krajowa Strategia zwalczania terroryzmu na rok 2026, zdaniem „Politico”, celuje w „brutalnych ekstremistów lewicowych” z „ideologią transseksualną”, gdyż „skupia się na grupach lewicowych, odwracając trend z ery Bidena”.
Obydwa wymienione zjawiska zostały uznane za jedno z najbardziej niepokojących niebezpieczeństw dla kraju.
W 2023 r. ekipa Bidena oceniła z kolei jako największe zagrożenie „ekstremizm prawicowy”.
Zespół Trumpa ma między innymi zbadać, w jaki sposób działania w internecie mogą podżegać do przemocy. To efekt zabójstwa prawicowego działacza Charliego Kirka.
- Zobaczymy zagrożenie, zareagujemy na nie i zmiażdżymy je, niezależnie od tego, czy będą to kartele, dżihadyści, czy brutalni lewicowi ekstremiści, tacy jak Antifa, czy jak zabójcy transseksualni, osoby niebinarne, lewicowi radykałowie, którzy zabili mojego przyjaciela Charliego Kirka. Stawimy im czoła – deklarował podczas środowej telekonferencji Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. walki z terroryzmem.
Zapowiedział on, że jego zespół koncentruje się na wszystkich grupach internetowych, które „podżegają do przemocy wobec niewinnych osób” po obu stronach barykady. Zadaniem grupy jest po prostu zwalczanie groźnych ideologii, „niezależnie od tego, czy są one skierowane przeciwko cywilizacji zachodniej, Ameryce, Konstytucji Stanów Zjednoczonych, naszym przyjaciołom, sojusznikom, pokojowi w ogóle”.
Antyterroryści mają szybko namierzać i „neutralizować” „agresywne, świeckie grupy polityczne, których ideologia jest antyamerykańska, radykalnie pro-genderowa lub anarchistyczna, takie jak Antifa”. Planuje się wykorzystać wszystkie dostępne konstytucyjnie narzędzia, aby zidentyfikować i zmapować powiązania członków takich grup, łącznie z organizacjami międzynarodowymi.
Oficjalnie ekipa Trumpa uznała Antifę za grupę terrorystyczną we wrześniu ubiegłego roku. Nazwa stanowi skrót od „antyfaszyzmu”. Stanowi konglomerat skrajnie lewicowych grup bojowych deklarujących walkę z „neonazistami”, „białymi supremacjonistami” itp.
W strategii zaznacza się, że wcześniej „realne zagrożenia były ignorowane lub bagatelizowane, Amerykanie byli świadkami politycznie motywowanych zabójstw chrześcijan i konserwatystów dokonywanych przez brutalnych lewicowych ekstremistów, w tym zabójstwa Charliego Kirka przez radykała, który opowiadał się za skrajną ideologią transseksualną”.
Dodano w dokumencie, że „oprócz karteli i islamistycznych grup terrorystycznych, nasze krajowe działania w zakresie zwalczania terroryzmu (CT) będą również priorytetowo traktować szybką identyfikację i neutralizację brutalnych świeckich grup politycznych, których ideologia jest antyamerykańska, radykalnie protransseksualna i anarchistyczna. Wykorzystamy wszystkie dostępne nam konstytucyjnie narzędzia, aby zlokalizować je w kraju, zidentyfikować ich członków, zmapować ich powiązania z organizacjami międzynarodowymi, takimi jak Antifa, i użyć narzędzi organów ścigania, aby sparaliżować je operacyjnie, zanim zdążą okaleczyć lub zabić niewinnych ludzi. Zrobimy to samo z państwowymi sponsorami takich grup i rządami, które inicjują śmiercionośne spiski na terytorium USA lub przeciwko Amerykanom gdziekolwiek indziej. Wreszcie, w ramach szczególnej kategorii strategicznej, będziemy utrzymywać i zwiększać nasze zasoby narodowe, aby zwalczać i zabezpieczać najgroźniejsze zagrożenie terrorystyczne dla Ameryki: niepaństwowe nabywanie i używanie broni masowego rażenia, zwłaszcza terrorystyczne użycie urządzeń jądrowych lub radiologicznych”.
Zauważono, że „poza trzema kategoriami zagrożeń terrorystycznych dla kraju, Strategia antyterrorystyczna obejmuje pięć funkcjonalnych aspektów obecnego środowiska walki z terroryzmem: nową i rozwijającą się współpracę między państwami narodowymi a grupami stanowiącymi zagrożenie, takimi jak kartele; nowe i pogłębiające się sojusze między skrajną lewicą a islamistami, tj. sojusz „Czerwonych i Zielonych”; nowe i rozwijające się sojusze między istniejącymi grupami terrorystycznymi, takie jak współpraca między Al-Szabab a Huti; wykorzystywanie nowej broni, takiej jak drony, przez kartele i dżihadystów, a także dostarczanie tych technologii terrorystom przez podmioty państwowe, a mianowicie Iran, Chiny i Rosję; utrzymujące się zagrożenie ze strony terrorystów, którzy zdobywają i używają broni jądrowej, biologicznej lub chemicznej – prezydent Trump nazwał „grzechem” oraz „największym zagrożeniem dla tego świata””.
Strategia koncentruje się także na zwalczaniu zagrożeń „hybrydowych”. W dokumencie wskazano ponadto, że „Europa jest poważnie zagrożona i jest zarówno celem ataków terrorystycznych, jak i inkubatorem zagrożeń terrorystycznych”.
„Terroryści – czytamy – często próbują atakować kraje europejskie, aby podważyć ich instytucje demokratyczne i ich więzi ze Stanami Zjednoczonymi. Mimo to konglomerat nikczemnych aktorów – Al-Kaida, ISIS, kartele i podmioty państwowe – swobodnie wykorzystywały słabe granice Europy i ograniczone zasoby walki z terroryzmem, aby przekształcić Europę w sprzyjające środowisko operacyjne dla spiskowania przeciwko Europejczykom i Amerykanom. Niedopuszczalne jest, aby bogaci sojusznicy z NATO mogli służyć jako centra finansowe, logistyczne i rekrutacyjne dla terrorystów. Europa wciąż ma szansę zmienić swój indywidualny i zbiorowy los w walce z terroryzmem, jeśli rozpozna rzeczywiste zagrożenie i podejmie działania już teraz. Nieograniczona masowa migracja była pasem transmisyjnym dla terrorystów. Europa może znów być silna, jeśli na nowo odkryje tradycyjne zasady wolności słowa, będzie prowadzić szczere rozmowy na temat islamizmu, przeznaczy wystarczające zasoby na łagodzenie zagrożeń ze strony terroryzmu i karteli w swoich krajach, a następnie aktywnie będzie udostępniać informacje o zagrożeniach na całym świecie i przyjmować obciążenia związane z walką z terroryzmem, aby wziąć na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Dotyczy to również operacji walki z terroryzmem w Afryce. Europa musi natychmiast znacząco zintensyfikować swoje działania w zakresie zwalczania terroryzmu. Dla wszystkich jest jasne, że dobrze zorganizowane, wrogie grupy wykorzystują otwarte granice i związane z nimi globalistyczne ideały. Im bardziej te obce kultury się rozwijają i im dłużej utrzymuje się obecna polityka europejska, tym bardziej terroryzm jest gwarantowany. Jako miejsce narodzin zachodniej kultury i wartości, Europa musi działać teraz i powstrzymać jej celowy upadek” – czytamy.
Ze strategią można zapoznać się tutaj: https://www.whitehouse.gov/wp-content/uploads/2026/05/2026-USCT-Strategy-1.pdf.
Źródła: whitehouse.gov, politico.com
AS






