USA: koalicja 25 stanów pozwała administrację Trumpa. Chodzi o cła i nowe podatki importowe

Donald_Trump_29496131773-e1657534800705.jpg
Donald Trump / fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons

Koalicja 25 stanów pozwała administrację Donalda Trumpa z powodu nałożenia ceł na poziomie od 10 do 12,5 proc. na towary pochodzące z 59 państw i UE. Przedstawiciele stanów zarzucają ekipie Trumpa, że w związku z unieważnieniem przez Sąd Najwyższy wcześniejszych wysokich taryf na towary importowane od partnerów handlowych, postanowiono je zastąpić nowym podatkiem importowym.

Stany zwróciły się do US Court of International Trade, aby uznał nowe cła za bezprawne, wstrzymał ich egzekwowanie i nakazał zwrot już zapłaconych opłat. Wskazano, że cła nałożone w zeszłym miesiącu na 59 krajów i Unię Europejską dotyczą 99,4 proc. importu towarów do USA.

Ekipa Trumpa uzasadnia swoją politykę tym, że obłożone cłami państwa nie zrobiły wystarczająco dużo, aby ograniczyć import towarów wytworzonych wskutek przymusowej pracy.

Zróbmy to razem!

„Po przegranej w Sądzie Najwyższym administracja ponownie próbuje nielegalnie podnieść podatki dla rodzin i firm, wprowadzając nową rundę ceł” – podkreśliła w swoim oświadczeniu prokurator generalna Nowego Jorku Letitia James.

„Niezależnie od tego, jak administracja próbuje to uzasadnić, prawo i nasza konstytucja jasno wskazują, że prezydent nie ma prawa nakładać daleko idących ceł na dowolne kraje” - dodała.

Koalicję tworzą oprócz Nowego Jorku stany: Arizona, Kalifornia, Kolorado, Connecticut, Delaware, Hawaje, Illinois, Massachusetts, Maryland, Maine, Michigan, a także Minnesota, Nevada, New Jersey, Nowy Meksyk, Karolina Północna, Oregon, Rhode Island, Wirginia, Vermont, Waszyngton i Wisconsin. Akcję wsparli również gubernatorzy Kentucky i Pensylwanii.

Nowe cła weszły w życie w zeszłym miesiącu i opierają się one na sekcji 301 Ustawy o handlu z 1974 r. Co istotne, uderzają one w głównych partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych. Obejmują nie tylko kraje Unii Europejskiej, ale także np. Kanadę, Japonię, Norwegię, Tajwan i oczywiście Chiny.

Podobny pozew w imieniu małych amerykańskich firm złożyła organizacja Liberty Justice Center, zaznaczając, że prezydent USA przekroczył swoje uprawnienia wykonawcze, nakładając nowe cła.

Rzecznik Białego Domu, Kush Desai tłumaczył, że „Stany Zjednoczone wykorzystują swoje uprawnienia prawne, aby wyeliminować nierozsądne działania, politykę i praktyki, które obciążają handel amerykański”. Dodał, że brak zakazu importu towarów wytwarzanych przy użyciu pracy przymusowej „jest nierozsądny i obciąża handel amerykański, w tym amerykańskich pracowników”. Dlatego należy się tym zająć.

Gubernator Nowego Jorku Kathy Hochul i prokurator generalny stanu są zdania, że administracja Trumpa wykorzystuje „pracę przymusową” jako pretekst do kontynuowania polityki bezkrytycznego nakładania szkodliwych ceł na wiele krajów, przyczyniając się tym samym do wzrostu cen towarów na rynku amerykańskim. Traktują cła jako „podatek nałożony na ciężko pracujące rodziny, podnoszący ceny artykułów spożywczych, artykułów gospodarstwa domowego, materiałów budowlanych i niezliczonych dóbr codziennego użytku, na których polegają nowojorczycy”.

 

Źródło: irishtimes.com

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: