Niemiecki biskup: Żonaci księża? To byłoby możliwe, już takich mamy

Niemiecki biskup z Ratyzbony przekonuje, że Kościół katolicki mógłby wyświęcać żonatych mężczyzn na księży. - Moim zdaniem Kościół mógłby sobie pozwolić na viri probati - stwierdził Josef Graf.
69-letni Josef Graf od 2015 roku pełni posługę biskupa pomocniczego Ratyzbony u boku bp. Rudolfa Voderholzera, jednego z najwytrwalszych krytyków progresywnej Drogi Synodalnej. W rozmowie z portalem "Katholisches Sonntagsblatt" stwierdził jednak, że wyobraża sobie wyświęcanie w Kościele żonatych mężczyzn.
- Uważam tak jak dawniej, że celibat kapłański jest nie tylko wielką tradycją w Kościele katolickim, ale również charyzmatem pomocnym w wykonywaniu posługi kapłańskiej - stwierdził. Jak dodał, nie uważa jednak, by celibat był, jak się wyraził, conditio sine qua non kapłaństwa.
- Osobiście jestem zdania, że Kościół mógłby sobie pozwolić na "viri probati". Mógłby udzielać święceń kapłańskich "sprawdzonym mężczyznom" żyjącym w małżeństwie i w rodzinie. W diecezji Ratyzbony mamy zresztą od dziesięcioleci kilku żonatych księży. Byli duchownymi protestanckimi, którzy nawrócili się do Kościoła katolickiego i za zgodą Rzymu zostali wyświęceni na kapłanów, żyjąc w dalszym ciągu w małżeństwie i z rodziną. Ponadto uznajemy przecież święcenia kapłańskie w Kościele prawosławnym oraz w pozostających w jedności z Rzymem Kościołach bizantyńskich. Obok stanu mniszego znani są tam również żonaci księża. Mogę sobie wyobrazić, że Kościół idzie drogą "viri probati" - stwierdził.
Jak dodał, nie sądzi jednak, by rozwiązało to problem braku powołań kapłańskich.
Źródło: Katholisches Sonntagsblatt






