„Niestety, sukcesu nie osiągnięto” – Sikorski komentuje rozmowy z Ukrainą

Szef MSZ Radosław Sikorski skomentował w rozmowie radiem RMF FM rozmowy, jakie rząd Tuska miał prowadzić z Wołodymyrem Zełenskim w celu nakłonienia go do zmiany skandalicznej nazwy „bohaterów UPA” nadanej jednej z ukraińskich jednostek wojskowych.
- Niestety, sukcesu nie osiągnięto – wyznał polityk, po czym od razu przeszedł do usprawiedliwiania porażki rządu i sprowadzania tematu do kliszy... rosyjskiej.
- Ale to nakręcanie takich emocji wokół tragedii historycznych – widzimy, że agentura rosyjska dosłownie próbuje nakręcić emocje polsko-ukraińskie. Te miliony trolli w internecie też robią swoje, a wiemy, kto się z tego cieszy. Pan Miedwiediew, pani Zacharowa, jesteśmy do tego zachęcani. Więc proponuję się zastanowić, bo od XVII wieku swary czy zbrodnie, czy walki polsko-ukraińskie zawsze służyły naszemu wrogowi – przekonywał.
Sikorski odniósł się też do chęci wstąpienia przez Ukrainę do Unii Europejskiej, twierdząc, że Ukraińcy potrzebują w tym celu poparcia Polski. - My musieliśmy ileś dostosowań do norm europejskich wykonać, zanim staliśmy się członkiem, Ukrainę też to czeka – powiedział.
Jednocześnie szef MSZ w rządzie Tuska przeszedł do porządku dziennego nad wywiadem niejakiego Kyryły Budanowa, który odwracał kota ogonem, twierdząc, że Polska eskaluje konflikt z Ukrainą... upominając się o pamięć ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich szowinistów.
- To nie pomaga, rozumiem, że tam już jest pozycjonowanie się do wyborów prezydenckich – uznał Sikorski, który dodał, że... „nacjonaliści po obu stronach próbują się ścigać na nacjonalizm”
– To na krótką metę im służy, tu 5 proc. poparcia w górę, tu 8 proc. w górę. Tylko rujnuje nasz wspólny interes strategiczny, jakim jest oparcie się imperializmowi rosyjskiemu. Mnie minister spraw zagranicznych Ukrainy zapewnił, że żadne decyzje o tym, kto ma być w Panteonie bohaterów Ukrainy, jeszcze nie zapadły – oświadczył.
Źródło: dorzeczy.pl
FO







