Nikt nie narzuca USA polityki "otwartych granic". Leon XIV o stanowisku amerykańskiego episkopatu

Leon XIV został zapytany przez dziennikarzy o niedawne przesłanie biskupów USA w sprawie polityki migracyjnej administracji Donalda Trumpa. Amerykański episkopat skrytykował praktykę masowych deportacji.
Od czasu objęcia urzędu przez prezydenta Donalda Trumpa, z kraju deportowano 527 tys. imigrantów, którzy przebywali w USA nielegalnie. 1,6 mln cudzoziemców zgłosiło się do tzw. dobrowolnej deportacji. Według danych Pew Research Center, w 2023 r. w Stanach Zjednoczonych przebywała rekordowa liczba 14 mln cudzoziemców bez prawa pobytu.
Amerykański episkopat skrytykował niektóre praktyki urzędu ds. imigranców ICE, polegające m.in. na wyłapywaniu ludzi w miejscach publicznych czy przetrzymywaniu w tymczasowych aresztach.
„Bardzo doceniam to, co powiedzieli biskupi. Uważam, że to bardzo ważne oświadczenie. Zachęcam, szczególnie wszystkich katolików, ale także ludzi dobrej woli, aby uważnie wysłuchali tego, co oni powiedzieli” – stwierdził Ojciec Święty.
Dodał, że należy szukać sposobów humanitarnego traktowania ludzi, z szacunkiem i godnością. Jak zauważył, jeśli ludzie przebywają w Stanach Zjednoczonych nielegalnie, istnieją sposoby, aby sobie z tym poradzić (sądy, wymiar sprawiedliwości). Papież przyznał natomiast, że "nikt nie twierdził, iż USA powinny mieć otwarte granice, a każde państwo ma prawo określać, kto, w jaki sposób i kiedy wjeżdża na jego terytorium".
„Ale gdy ludzie żyją uczciwie, a wielu z nich mieszka tam od 15, 20 lat, traktowanie ich w sposób skrajnie bez szacunku — delikatnie mówiąc — a także przemoc, która niestety miała miejsce, jest rzeczą bardzo niewłaściwą. Myślę, że biskupi byli bardzo klarowni w tym, co powiedzieli” – dodał papież.
Źródło: vaticannews.va / własne PCh24.pl
PR







