Nowa „wyspa Epsteina”, schron nuklearny czy luksusowy kurort? Tajemnicza inwestycja zięcia Trumpa w Albanii

Media społecznościowe za oceanem rozgrzewa sprawa tajemniczej inwestycji Jareda Kushnera w Albanii. Zięć Donalda Trumpa chce postawić luksusowy kurort na wyspie Sazan oraz na obszarze chronionym Vjosa-Narta. W przeszłości wyspa służbyła wojsku jako obszar o znaczeniu strategicznym. Dopiero od niedawna albańskie władze zdecydowały o jej otwarciu jej dla celów tyrustycznych. Inwestycji sprzeciwia się Unia Europejska, wskazując na zagrożenia natury ekologicznej.
Jared Kushner ujawnił plan budowy luksusowego kurortu w 2024 roku, a na początku tego roku odwiedził region wraz ze swoją żoną, Ivanką Trump. Firma powiązana z Kushnerem otrzymała od władz Albanii specjalny status inwestora. Program wspierają swoimi pieniędzmi m.in. Arabia Saudyjska, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Luksusowy kurort ma powstać na bezludnej wyspie Sazan oraz na części obszaru chronionego Vjosa-Narta. Jak podkreślał sam Kushner, miejsce odkrył dzięki rekomendacji swojego przyjaciela Nathaniela Rotschilda, kiedy wraz z żoną przebywał na wakacjach w regionie Morza Śródziemnego. Jeszcze podczas wakacji, zięć Trumpa miał zaprosić na swój prywatny jacht przedstawiciela rządu Albanii.
Budowie kurortu zdecydowanie sprzeciwia się Komisja Europejska, która nakazała władzom w Tiranie zaprzestanie realizacji inwestycji. Według rzecznika KE, minister środowiska Albanii zobowiązał się do wstrzymania prac budowlanych i do przeprowadzenia, z udziałem społeczeństwa obywatelskiego, oceny oddziaływania budowy na środowisko. Bruksela zagroziła Tiranie, że zgoda na inwestycję może negatywnie wpłynąć na toczący się właśnie proces akcesyjny do UE.
Ponadto albańska specjalna prokuratura antykorupcyjna wszczęła dochodzenie dotyczące luksusowego projektu. Śledczy badają okoliczności zmian w statusie chronionym tego obszaru oraz własności gruntów, które umożliwiły realizację inwestycji.
Przeciwko porozumieniu na linii Kushner - rząd Albanii protestowało również na początku czerwca kilka tysięcy Albańczyków w stolicy kraju. Protestujący, oprócz kwestii środowiskowych, podnosili wątpliwości dotyczące właściwego przeznaczenia luksusowego kurortu, który może mieć w ich mniemaniu znaczenie militarne.
Wyspa Sazan znana jest z bogatej sieci opuszczonych bunkrów wojskowych. Po przejęciu od Grecji w 1912 r., Włosi dostrzegli jej znaczenie strategiczne. Podczas II wojny światowej na wyspie stacjonował silnie obsadzony garnizon. Wyspa Sazan była przystosowana do tego, aby w szczytowym momencie mogło przebywać na niej nawet 3000 żołnierzy. Zapasy żywności miały wystarczyć na pół roku. Do tego wyspa była w pełni zelektryfikowana.
W 1947 roku wyspę Sazan przyłączono do Albanii na mocy decyzji aliantów. Enver Hodża, obawiający się ataku ze strony państw Układu Warszawskiego do lat 60. XX w. zamienił wyspę w prawdziwą sieć schronów. Na wyspie powstało ok. 3600 bunkrów oraz wielokilometrowa sieć tuneli i korytarzy łączących poszczególne części wyspy. Miało to pomóc przetrwać potencjalny atak nuklearny. Na wyspie znajdowała się m.in. willa ministra obrony oraz więzienie, w którym trzymano więźniów politycznych.
Niektórzy komentatorzy w amerykańskiej infosferze przekonują, że luksusowy kurort może pełnić rolę nowego centrum rozrywkowego dla światowych elit, podobnie jak miało to miejsce w przypadku wyspy skazanego pedofila, sutenera i handlarza ludźmi, Jeffreya Epsteina.
Albańska wyspa to nie pierwszy obszar na Balkanach, który wzbudził zainteresowanie Jareda Kushnera. Wcześniej zięć Trumpa zapowiadał budowę hotelu Trump Tower w Belgradzie, na miejscu byłej siedziby jugosławiańskiego ministerstwa obrony, zbombardowej przez siły NATO w 1999 r. Również ten projekt stał się przedmiotem śledztwa, a Kushner ostatecznie wycofał się z jego realizacji.
Źródło: interia.pl / facebook.com / mmczarnecki.pl / forbes.com
PR






