Nowe dowody ws. zabójstwa Charliego Kirka. Mają obciążać Tylera Robinsona

3840px-Ben_Carson__Charlie_Kirk (1).jpg
fot. Gage Skidmore from Surprise, AZ, United States of America, CC BY-SA 2.0

Prokuratura przedstawiła kolejne dowody w sprawie Tylera Robinsona, oskarżonego o zabójstwo Charliego Kirka – konserwatywnego komentatora i bliskiego współpracownika prezydenta USA Donalda Trumpa. W toku postępowania ujawniono również, że współlokator podejrzanego otrzymał tzw. immunitet z ograniczeniem dowodowym w zamian za złożenie zeznań.

8 lipca przed sądem w stanie Utah wznowiono wstępne przesłuchania dotyczące sprawy Robinsona. Charlie Kirk zginął od strzałów 10 września 2025 roku na terenie kampusu Utah Valley University. Prokuratura domaga się dla oskarżonego kary śmierci. Jak informuje CBS News, sąd ma do 10 lipca rozstrzygnąć, czy przedstawione dowody są wystarczające, by skierować sprawę do procesu.

Jednym z najważniejszych wątków rozprawy okazała się decyzja o przyznaniu współlokatorowi Robinsona, Lance'owi Twiggsowi, tzw. use immunity. Oznacza to, że jego zeznania nie będą mogły zostać wykorzystane przeciwko niemu w ewentualnym przyszłym postępowaniu karnym. W zamian zgodził się złożyć zeznania, które prokuratura zamierza wykorzystać jako kluczowy dowód. Obrońcy Robinsona zapowiedzieli, że będą kwestionować możliwość wykorzystania tych zeznań przed sądem.

Z akt sprawy wynika, że w dniu zabójstwa Robinson miał wysłać do swojego współlokatora wiadomość o treści: „To ja. Przykro mi”. Twiggs zeznał także, że pod klawiaturą komputera oskarżonego znalazł odręczną notatkę z napisem: „Miałem okazję wyeliminować Charliego Kirka i zamierzam to zrobić”.

Śledczy przedstawili również nowe wyniki badań DNA. Według prokuratury materiał genetyczny zabezpieczony na ręczniku, w który owinięto karabin odnaleziony w pobliżu miejsca zbrodni, wskazuje na obecność DNA dwóch osób: Twiggsa oraz z bardzo wysokim prawdopodobieństwem Robinsona. Broń miała zawierać jeden wystrzelony nabój.

Obrona próbowała podważyć wiarygodność przeprowadzonych analiz genetycznych. Wezwany do sprawy ekspert Lawrence Quarino ocenił jednak, że wyniki badań DNA są „niezwykle wiarygodne”.

Źródło: PAP

AF

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: