Nowy premier Portugalii odżegnuje się od koalicji z konserwatystami. Stworzy rząd mniejszościowy

mid-epa11213213-e1710134895559.jpg
fot. EPA/TIAGO PETINGA / PAP

Luis Montenegro, szef centroprawicowego Sojuszu Demokratycznego (AD) i prezes Partii Socjaldemokratycznej po wygranej w niedzielnych wyborach zapowiedział, że jest gotowy do objęcia urzędu premiera, ale ten powstanie bez koalicji z konserwatywna partią Chega, która zajęła trzecie miejsce. Oznacza to, że nowy portugalski gabinet będzie rządem mniejszościowym, jak wskazują analitycy.

W wygłoszonym w nocy z niedzieli na poniedziałek przemówieniu Montenegro przedstawił w skrócie filary polityki swojego nowego gabinetu.

Lider bloku wyborczego AD, w skład którego wchodzi Partia Socjaldemokratyczna (PSD), chadecy (CDS-PP) i monarchiści (PPM), sprecyzował, że jako szef rządu chciałby się skoncentrować przede wszystkim na wzroście gospodarczym, walce z bezrobociem, zahamowaniu emigracji młodzieży, a także redukcji podatków.

Zróbmy to razem!

Sojusz Demokratyczny zdobył w niedzielnych wyborach 29,6 proc. poparcia, co przełożyło się na 77 miejsc w 230-osobowym Zgromadzeniu Republiki, czyli tylko o dwa więcej niż Partia Socjalistyczna (PS), którą poparło 28,7 proc. wyborców.

W niedzielę w nocy lider socjalistów Pedro Nuno Santos pogratulował zwycięstwa Sojuszowi Demokratycznemu, zapowiadając, że nawet w przypadku zdobycia przewagi w 4 wciąż oczekujących na wyłonienie okręgach wyborczych i przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść nie podejmie się sformowania rządu.

- Tu zaczyna się nasza nowa droga do władzy. Teraz zamierzamy być prawdziwą i pierwszą siłą portugalskiej opozycji w parlamencie – powiedział lider socjalistów, którzy rządzili Portugalią od 2015 r.

Prawdopodobnym koalicjantem AD w formowaniu rządu będzie Inicjatywa Liberalna (IL), która zajęła czwarte miejsce w wyborach otrzymując 5,1 proc. poparcia, co zapewniło jej 8 mandatów w izbie.

Zlekceważenie przez Montenegro, który na co dzień kieruje Partią Socjaldemokratyczną, możliwości współpracy z konserwatywnym Chega oznacza, że Montenegro ryzykuje, że jego mniejszościowy rząd nie otrzyma w parlamencie wotum zaufania, wskazują analitycy.

Dystansowanie się Montenegro od współpracy z Chega postrzegane jest przez komentatorów jako wynik „jego osobistej urazy i niechęci” wobec ugrupowania, w którego kierownictwie zasiadają byli politycy jego partii. Jednym z nich jest lider Chega Andre Ventura, który w przeszłości należał do PSD.

Chega, która z 18,1 proc. poparcia wywalczyła 46. miejsc w parlamencie, odniosła podczas niedzielnych wyborów największy sukces ze startujących partii czterokrotnie powiększając liczbę swoich posłów.

Źródło: PAP / Marcin Zatyka, Lizbona

epa11212282-scaled-e1710109874820.jpg
fot. EPA/TIAGO PETINGA Dostawca: PAP/EPA.

Po wyborach w Portugalii. Centroprawica obejmie władzę? Dobry wynik konserwatywnej Chegi

Opozycyjny blok wyborczy Sojusz Demokratyczny (AD) wygrał niedzielne głosowanie do jednoizbowego parlamentu Portugalii tzw. Zgromadzenia Republiki - wynika z badania exit poll przeprowadzonego przez Portugalski Uniwersytet Katolicki.Centroprawicowa koalicja wyborcza AD kierowana przez Luisa Montenegro zdobyła 29-33 proc. poparcia.Na drugim miejscu uplasowała się rządząca nieprzerwanie Portugalią o...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: