O. Jacek Salij: dzisiaj częściej niż w poprzednich pokoleniach ludzie nie wstydzą się czynionego zła

Klamstwo.jpg
fot. Pixabay

„Wydaje się, że dzisiaj częściej niż w poprzednich pokoleniach ludzie nie wstydzą się czynionego zła. Ktoś prowadzący interesy na czarno, np. nie dość, że nie płaci podatku, to pobiera zasiłek dla bezrobotnych – i jeszcze się tym chlubi. Zaginął, dawniej chyba jednak powszechny, wstyd korzystania z pomocy społecznej, kiedy można sobie poradzić bez niej”, pisze na łamach tygodnika „Niedziela” o. Jacek Salij.

Duchowny przywołuje w swoich rozważaniach fragment przemyśleń Denisa de Rougemonta, który napisał:

„Istnieją dwa sposoby kłamania, tak jak istnieją dwa sposoby oszukiwania klienta. Jeśli waga wskazuje 980 gramów, możecie powiedzieć: to jest kilo. Wasze kłamstwo zostanie jednak odniesione do niezmiennej miary, jaką jest prawda. Jeśli klient sprawdza, może dostrzec, że go okradacie, a wy wiecie, na ile; prawda pozostaje między wami jako sędzia. Ale jeśli Demon podkusi was do sfałszowania samej wagi, wypaczone zostanie kryterium prawdy, niemożliwa już będzie kontrola. Powoli zapomnicie o tym, że oszukujecie. Gotów jestem nawet iść o zakład, że z największą skrupulatnością zaczniecie teraz ważyć dokładnie, może nawet będziecie dorzucać kilka gramów towaru dla dobrej wagi, aby zyskać uśmiech klienta oraz zadowolenie z własnej cnotliwości. To właśnie jest czyste kłamstwo, właściwe dzieło Diabła. Od kiedy zaczniecie fałszować samą miarę prawdy, wszystkie wasze cnoty przechodzą w służbę zła i stają się wspólniczkami w dziele Złego”.

Zróbmy to razem!

W ocenie o. Salija powyższy cytat jest kluczowy, ponieważ żyjemy w czasach, w których wielu ludzi ogarnęła namiętność ustanawiania nowych miar dobra.

Chcemy przekonać kobiety, które usunęły ciążę, że dopóki będą to ukrywały, aborcja pozostanie na cenzurowanym – wyjaśnie Rebecca Gomperts ideę statku aborcyjnego. W atmosferze przyzwolenia na aborcję lekarze, którzy jej dokonują, mogą potem chlubić się tym, że udało im się uratować jakieś dziecko, które było już skazane na śmierć. Dzisiaj w różnych dziedzinach pozmienialiśmy miary dobra albo jesteśmy w trakcie ich zmieniania”, podsumowuje o. Jacek Salij.

 

Źródło: tygodnik „Niedziela”

 

Rozwod.jpg
Fot. Pixabay

Czy katolikowi wolno się zgodzić na rozwód? O. Jacek Salij: każdy rozwód ma w sobie coś z zabójstwa

„Każdy rozwód ma w sobie coś z zabójstwa, więc jeśli nawet nie ma nadziei na pełne uzdrowienie chorej miłości, to leczenie ciągle ma sens”, pisze na łamach tygodnika „Niedziela” o. Jacek Salij, dominikanin.Kapłan zaczyna od „banalnego stwierdzenia”, że „trudno spotkać człowieka, który by uważał, iż rozwód jest czymś dobrym”.„Zwolennicy prawa rozwodowego zawsze wyraźnie podkreślali, że leży im na s...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: