Papież – przyjaciel Polaków. 108 lat temu kard. Achille Ratti złożył pokłon Królowej Polski

Pius_XI_by_Nicola_Perscheid_circa_1922_(retouched).jpg
Papież Pius XI / fot. Nicola Perscheid / Wikimedia Commons

W lipcu 1918 roku przyszły Pius XI podczas swojej pierwszej podróży poza Warszawę postanowił odwiedzić sanktuarium Królowej Polski w Częstochowie.

Kiedy Achille Ratti przybył do Warszawy 29 maja 1918 r., Polska nie była jeszcze niepodległym państwem. Kraj był wciąż podzielony i znajdował się pod kontrolą okupacyjnych władz wojskowych. Papież Benedykt XV wysłał ks. prał. Rattiego jako wizytatora apostolskiego, aby bezpośrednio poznał sytuację Kościoła i ludności katolickiej oraz reprezentował wobec narodu polskiego troskę Stolicy Apostolskiej.

Dzień po przybyciu, w uroczystość Bożego Ciała, hierarcha mógł osobiście przekonać się o wierze Polaków, uczestnicząc w uroczystej procesji ulicami Warszawy. Po kilku tygodniach Ratti zapragnął odwiedzić serce kultu maryjnego w Polsce, udając się do Częstochowy.

Zróbmy to razem!

„Pierwsza wizyta będzie u Matki Bożej Częstochowskiej”

4 lipca 1918 r., pisząc do abp. Bonaventury Cerrettiego, sekretarza Kongregacji Nadzwyczajnych Spraw Kościelnych, wizytator informował: „Pierwsza wizyta będzie u Matki Bożej Częstochowskiej, a w drodze powrotnej zatrzymam się w Kielcach”. Decyzję o pielgrzymowaniu do Częstochowy podjął więc, zanim jeszcze otrzymał niezbędne zezwolenia na podróżowanie po terenach znajdujących się pod obcą okupacją.

14 lipca, po uzyskaniu od władz okupacyjnych swobody przemieszczania się po kraju, Ratti zanotował w swoim Dzienniku: „Tak więc pierwszym skorzystaniem ze swobody poruszania się i pierwszą wizytą poza Warszawą będzie wizyta u «Królowej Polski»”. Tego samego dnia wieczorem, o godz. 22.27, wyjechał z warszawskiego dworca kolejowego.

Wizytator apostolski przybył do Częstochowy 15 lipca o czwartej nad ranem. Na dworcu oczekiwał na niego przeor paulinów – późniejszy generał zakonu – o. Wacław Markiewicz.

Dzienniku zapisał swoje pierwsze wrażenia z sanktuarium jasnogórskiego. Po przejściu przez rozległe place i długie budynki przeznaczone dla pielgrzymów, Ratti wszedł do kompleksu, który nadal zachowywał charakter twierdzy. Z okna swojego pokoju widział „wielki plac przed sanktuarium” oraz ołtarz polowy.

Tego samego ranka, o godz. 7.30, ks. prał. Ratti odprawił Mszę św. w Kaplicy Cudownego Obrazu, przy „licznym i pobożnym udziale wiernych i zakonników, z wielką duchową pociechą”.

Następnego dnia ponownie sprawował Eucharystię przy ołtarzu Matki Bożej. W relacji przesłanej 20 lipca sekretarzowi stanu kard. Pietro Gasparriemu Ratti wspominał: „Dwukrotnie odprawiałem Mszę w samej Kaplicy Najświętszej Dziewicy, z wielką duchową pociechą i wielkim zbudowaniem”.

Gdy został papieżem, zapragnął niejako zachować pamięć o tych dwóch Eucharystiach sprawowanych przed wizerunkiem Maryi. Polecił, aby kaplica w Pałacu Apostolskim w Castel Gandolfo została poświęcona Matce Bożej czczonej w Częstochowie. Jej wizerunek, namalowany przez Jana Henryka Rosena i podarowany Piusowi XI przez polskich biskupów, umieszczono nad ołtarzem.

„Pierwsze pojawienie się poza Warszawą (…) miało być u Najświętszej Dziewicy”

Kilka dni później, w relacji skierowanej do kard. Gasparriego, Ratti nadał tym wydarzeniom znaczenie duchowe. Po określeniu Częstochowy jako „najsłynniejszego spośród polskich sanktuariów, które stało się świętym symbolem narodowym”, napisał: „Tak więc, jak pierwszym publicznym wystąpieniem wizytatora apostolskiego w Warszawie było niesienie Najświętszego Sakramentu przez jej zatłoczone ulice, tak pierwsze pojawienie się poza stolicą, w Królestwie, miało być u Najświętszej Dziewicy, «Królowej» Polski”.

Za pomocą tych znaczących słów Ratti wskazał na związek między dwoma ważnymi momentami wyznaczającymi początek jego misji w Polsce: procesją z Najświętszym Sakramentem w Warszawie oraz spotkaniem z Czarną Madonną, Królową Polski poza Warszawą.

Wizyta na Jasnej Górze nie była więc jedynie etapem oficjalnej podróży, podczas której Ratti miał poznać także życie kościelne Częstochowy, a następnie Kielc. Jasna Góra była miejscem, które sam wybrał na swoje pierwsze spotkanie z religijnością Polski poza stolicą.

Jasna Góra w czasie wojny

Wizyta odbyła się, gdy wciąż trwała I wojna światowa. Pod względem kościelnym Jasna Góra należała wówczas do diecezji włocławskiej. Pod względem wojskowym sanktuarium wraz z klasztorem i najbliższym otoczeniem stanowiło enklawę kontrolowaną przez wojska austro-węgierskie, podczas gdy Częstochowa i okoliczne tereny znajdowały się pod okupacją niemiecką. Podróż wymagała więc zezwoleń obu władz okupacyjnych.

O sytuacji sanktuarium ks. prał. Ratti pisał w relacji do kard. Gasparriego: „Wojna uniemożliwia wielkie pielgrzymki, które niegdyś napływały tu nieustannie i w niewiarygodnie wielkiej liczbie; jednak o każdej porze można tu spotkać wzruszające przejawy wiary i pobożności”.

Dziennik wizytatora potwierdza to wrażenie. Opisując pierwszą Eucharystię w Kaplicy Cudownego Obrazu, Ratti wspominał o „licznym i pobożnym udziale wiernych i zakonników”. Wielkie tłumy pielgrzymów zmniejszyły się zatem z powodu wojny, ale modlitwa nie ustała.

Podczas wizyty ks. prał. Ratti miał również okazję poznać wspólnotę ojców paulinów, kustoszy Jasnej Góry i duszpasterzy przybywających tam pielgrzymów.

Pierwszego dnia pobytu w Częstochowie wraz z o. Markiewiczem odwiedził Drogę Krzyżową Welońskiego, bazylikę, która znajdowała się wówczas w remoncie, zakrystię, skarbiec oraz bibliotekę.

We wspomnianej relacji do kard. Gasparriego tak podsumował swoje wrażenia: „Mogłem spokojniej i z bliska przyjrzeć się życiu i działalności tych ojców paulinów, którzy sprawują duchową opiekę nad sanktuarium i przybywającymi do niego wiernymi”. Wspólnota liczyła około dwunastu zakonników, oprócz nowicjuszy i aspirantów. Na jej czele stał wspomniany o. Markiewicz, którego Ratti określił jako „znakomitego zakonnika i prawdziwego męża Bożego”. O całej wspólnocie napisał: „Odniosłem wrażenie, że jest to rodzina zakonna o doskonałym duchu i pełna gorliwości”.

Królowa Polski

Podczas wspomnianej wizyty ks. prał. Ratti poznał Jasną Górę w jej konkretnym wymiarze: Kaplicę Matki Bożej, pielgrzymów oraz wspólnotę paulinów.

W ten sposób spełnił to, co wcześniej zapisał w swoim Dzienniku: jego „pierwsza wizyta poza Warszawą” miała prowadzić do „Królowej Polski”.

Źródło: abp Antonio Guido Filipazzi, Vatican News PL / KAI

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: