„Pasterz owczarni Chrystusa i Apostoł Narodów”. Leon XIV o świętych apostołach Piotrze i Pawle

- Dziś w jednej uroczystości wspominamy Świętych Piotra i Pawła, Patronów Miasta i Diecezji Rzymskiej: jeden został wybrany przez Jezusa na pasterza Jego owczarni, drugi zaś powołany na Apostoła narodów. W nich czcimy dwie kolumny Kościoła - powiedział papież Leon XIV w homilii na uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła 29 czerwca.
Piotr stróżem jedności
Ojciec Święty zauważył, że św. Piotr ukazany jest w Nowym Testamencie jako ten, który troszczy się o zachowanie komunii między braćmi. - To on nad Jeziorem Galilejskim, po nocy pozornie bezowocnej pracy, mówi do Mistrza: „Całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci” (Łk 5, 5), po czym wypływa na głębię, pociągając za sobą także innych. To znowu on, gdy po trudnej mowie o Chlebie życia wielu oddala się od Pana, mówi do Mesjasza: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6, 68), i zostaje wraz z pozostałymi Jedenastoma. Również on w Cezarei rozpoznaje w Jezusie Syna Bożego i staje się głosem wszystkich w wyznaniu jednej wiary, jak słyszeliśmy w Ewangelii (por. Mt 16, 13-19). Także po zmartwychwstaniu, nad brzegiem jeziora, jako pierwszy dociera do Chrystusa: rzuca się w wodę i płynie przed innymi, aby z pokorą odnowić swoją miłość i otrzymać potwierdzenie swojej misji (por. J 21, 1-17) - wyliczył papież.
Jak podkreślił Leon XIV, Piotr był wierny tej misji również w Jerozolimie, gdy rozmawiano o możliwości dopuszczenia do chrztu nieobrzezanych pogan. Kiedy bracia obawiali się rozłamu we wspólnocie, Piotr zgromadził ich, wysłuchał i ostatecznie – prowadzony przez Ducha Świętego – podjął decyzję, zachowując komunię i otwierając nowy etap dla całego Ludu Bożego. „Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni” (Dz 15,11) - stwierdził Książę Apostołów.
Wybranie przez Chrystusa nie oznacza wolności od błędów
Ojciec Święty w swojej homilii podkreślił, że wielkość ducha nie oznacza doskonałości. - Podczas męki [Piotr] zapiera się Mistrza, aby potem zapłakać szczerymi łzami skruchy (Łk 22, 54-62); a sam Paweł, w innych okolicznościach, wyrzuca mu niekonsekwencję niektórych jego zachowań (por. Ga 2, 11-14). Piotr potrafi jednak uznać własne błędy i się nawrócić, nie tracąc odwagi i nie uchylając się od misji głoszenia Ewangelii oraz gromadzenia owczarni Chrystusa, aż po męczeństwo, które ponosi właśnie tutaj, w Rzymie, niedaleko miejsca, w którym się znajdujemy - wyjaśnił papież.
Symbolika kluczy
Leon XIV zaznaczył, że tę wierną i cierpliwą troskę o jedność dobrze wyraża symbol kluczy, z którym często utożsamiamy Piotra (por. Mt 16, 19). - Klucz bowiem nie wyważa drzwi, lecz je otwiera i zamyka, szukając wewnątrz nich właściwych dźwigni i towarzysząc ich ruchom, aby ustąpiły blokady, przesunęły się zasuwy, a skrzydła drzwi swobodnie obróciły się na zawiasach, łącząc pomieszczenia i czyniąc z wielu odizolowanych pokoi jeden gościnny dom. Podobnie komunii w Kościele nie buduje się przez usztywnianie własnych stanowisk, lecz przez szukanie w sercach wszystkich punktów spotkania w Prawdzie, w której świetle każdy staje się dla drugiego człowieka narzędziem wzrostu - powiedział Ojciec Święty.
Papież podkreślił, że zadanie powierzone przez Pana Piotrowi dotyczy również jego Następców. - Z Jego [Chrystusa - red.] pomocą słuchać głosów każdego, rozeznawać natchnienia, prowadzić wspólne drogi, korygować błędy, pouczać, dodawać otuchy, napominać i towarzyszyć braciom, aby – ulegli działaniu tego samego Ducha (por. 1 Kor 12, 1-11) – współpracowali dla zbawienia siebie nawzajem i całej ludzkości - zaznaczył Leon XIV. - Przykład Piotra jest jednak zaproszeniem także dla każdego chrześcijanina, aby stawał się budowniczym jedności: stawiając Boga w centrum własnego życia i stając się bliskim braciom, uważnym na ich losy i potrzeby, aby żyć z nimi w miłości i w ten sposób „dopełnić głoszenia Ewangelii” (por. 2 Tm 4, 17) - dodał.
Paweł niestrudzonym głosicielem Dobrej Nowiny
Ojciec Święty zauważył, że św. Paweł także ma swoje charakterystyczne symbole: księgę i miecz, ściśle ze sobą połączone. Dobrze wyjaśnia to autor Listu do Hebrajczyków, który pisze: „Żywe bowiem jest Słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny”, zdolne przenikać „aż do rozdzielenia duszy i ducha” oraz rozeznawać „pragnienia i myśli serca” (por. Hbr 4, 12).
- Bóg dokonał właśnie tego w sercu młodego Szawła: zdobył go (por. Flp 3, 12) i doprowadził najpierw do nawrócenia ku Ewangelii oraz przyjęcia nowego imienia, następnie do głoszenia jej na całym świecie, a w końcu do dania o niej świadectwa – podobnie jak Piotr – w tym samym mieście, aż po dar z życia. Apostoł Narodów pozwolił się przemienić mocą Słowa Bożego, które wyrwało go z przemocy, aby poprowadzić go drogą miłości - powiedział Leon XIV.
- Gdy szedł [do Damaszku] z sercem dyszącym groźbami i żądzą zabijania, został wezwany po imieniu i powalony na ziemię przez głos z nieba (por. Dz 9, 1-7), to znaczy przez Słowo, które go powoływało (...). Bóg wziął prześladowcę Kościoła i uczynił go posłańcem pokoju. Przebaczył mu wszystkie grzechy i ustanowił go w posłudze, w której mógł przebaczać grzechy innych - podkreślił papież, cytując św. Augustyna (Sermo 299/A augm., 6).
Dwie kolumny Kościoła
- Najdrożsi, ważne jest dziś dla nas, aby patrzeć na tych dwóch Świętych – Piotra i Pawła – i uczyć się, jak my sami mamy być apostołami i budowniczymi jedności, wielkodusznymi sługami prawdy w miłości - zaznaczył Leon XIV.
Źródło: KAI / vatican.va
AF







