Płonie Bliski Wschód! USA dokonały zmasowanego ataku na Iran

Bliski Wschód znowu płonie. Stany Zjednoczone dokonały w nocy ze środy na czwartek „zmasowanej fali uderzeń” na cele w Iranie. Według Dowództwa Centralnego USA, to odpowiedź na wcześniejsze ataki Iranu na siły USA w regionie bliskowschodnim. Amerykanie zaatakowali wiele celów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
„Siły CENTCOM uderzyły w dziesiątki celów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w Iranie, w tym centra dowodzenia, obiekty rakietowe i dronowe oraz nabrzeżne systemy obserwacyjne” – podało dowództwo w komunikacie. Jak dodano, uderzenia miały na celu „dalsze zmniejszenie zagrożeń dla sił amerykańskich, żeglugi handlowej i sąsiednich krajów Zatoki”.
Działania te poprzedziła zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa, który mówił w środę: „uderzymy w nich bardzo mocno, ponieważ teraz nasza kolej. Oni wiedzą, że to nadchodzi”.
Irańskie media informują o licznych eksplozjach na południu kraju. Na wyspie Keszm w cieśninie Ormuz pocisk trafił w budynek mieszkalny – pod gruzami uwięzione są trzy osoby, a dwie ranne przewieziono do szpitala. Na wyspie występują też przerwy w dostawie prądu. Uderzenia odnotowano także na wyspie Kisz, w porcie Abadan w Chuzestanie – sercu irańskiego przemysłu naftowego, w prowincji Buszehr, gdzie znajduje się elektrownia jądrowa, oraz w mieście Kazerun w prowincji Fars.
W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji zapowiedział kontynuowanie „oporu”, twierdząc, że przeprowadził własne operacje przeciwko amerykańskim celom – podała stacja Al-Dżazira.
Mimo gwałtownej eskalacji rynki ropy zareagowały ze spokojem – podaje agencja Reutera. Po początkowych wzrostach cena baryłki Brent spadła o 1,42 proc., do 89,45 dolara, gdyż tranzyt tankowców z Zatoki Perskiej nie został na razie wstrzymany.
Obecna eskalacja na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran.
Źródło: PAP






