Polacy na Kresach znów otrzymali pomoc z Ojczyzny

Do Łatgalii na Łotwie wybrała się młodzież szkolna uczestnicząca w akcji „Paczka na Kresy”, organizowanej przez Fundację Dignitas Vitae. Była to już 20. edycja inicjatywy niesienia pomocy Polakom na ziemiach I Rzeczpospolitej.
„Paczka na Kresy” rozpoczęła się od zbierania darów dla naszych rodaków w ponad 40 szkołach województwa mazowieckiego. Przyjmowano artykuły spożywcze, chemię gospodarczą, środki medyczne i higieniczne, upominki świąteczne. Następnie uczniowie – wolontariusze oraz ich opiekunowie sporządzili z nich blisko 1 000 paczek gotowych do dostarczenia. W tym przedsięwzięciu nie chodzi jednak o prostą wysyłkę. Jego istotą jest bezpośredni kontakt młodych Polaków z rodakami mieszkającymi w Łatgalii w południowo-wschodniej części Łotwy, wizyty w ich domach, życzenia świąteczne, szczere rozmowy i bezpośrednie wręczanie paczek jako darów serca. Zawsze z flagami – zabieranymi w podróż – z herbem powstania styczniowego: Orłem Białym (Polska), Pogonią (Litwa) i Michałem Archaniołem (Ruś – dzisiaj Ukraina) na tarczy herbowej, pod koroną królewską.
Pierwszym przystankiem naszych trzech autokarów był Augustów, gdzie pod pomnikiem założyciela miasta – króla Zygmunta Augusta – rozpoczęliśmy oficjalnie 20. edycję „Paczki na Kresy”. Udaliśmy się do Muzeum Obławy Augustowskiej, tak aby nasza młodzież mogła poznać historię ludobójstwa dokonanego na Polakach przez komunistów już po zakończeniu wojny. Złożyliśmy również wieńce pod pomnikiem poświęconym żołnierzom Polski Podziemnej poległym na Kresach w latach 1944 – 1954 r. w walce z sowietami. Na szczycie postumentu umieszczono orła, a obok płyty z nazwiskami poległych bohaterów. To chyba najbardziej przejmujący monument poświęcony Żołnierzom Wyklętym.
Naszą bazą na Łotwie stała się Agłona, malutka miejscowość położona 40 km na północny wschód od Dyneburga. Do tamtejszej bazyliki z obrazem Matki Boskiej, nazywanej „Królową Północy”, pielgrzymują katolicy z całego regionu. W 1993 roku na spotkanie papieżem Janem Pawłem II przybyło tam 300 tysięcy pielgrzymów. Przepiękne położenie między dwoma jeziorami – Cirišs i Egles – nieodparcie przywodzi na myśl skojarzenie z wielkopolskim Licheniem.
To z Agłony wyruszaliśmy z paczkami do Rzeżycy, Krasławia, Dagdy, Wielony, Dyneburga, Iłłukszty, Bebrene i Eglaine. Dla wielu czytelników te nazwy brzmią dzisiaj enigmatycznie, ale cała łotewska Łatgalia przez stulecia była przecież związana z Rzeczpospolitą. W regionie pełnym lasów, jezior i żyznych pól chętnie osiedlali się Polacy z innych części kraju. Z kolei miejscowa szlachta gruntownie się polonizowała, oddając służbie państwowej szereg wspaniałych postaci z rodów Tyzenhauzów, Rejtanów, Denhoffów, Romerów, Platerów i Manteufflów. W 1919 i 1920 roku polskie oddziały (m.in. 1 Dywizja Piechoty Legionów – reaktywowana w 2023 roku przez ówczesnego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka), wspólnie z łotewskimi wyzwalały Łatgalię spod okupacji bolszewickiej. Do dzisiaj dominują tam parafie katolickie, dzięki którym dotarliśmy do Polaków z paczkami, życzeniami świątecznymi i dobrym słowem. Trudno opisać, jak ważne dla tych ludzi jest to, że ktoś w Polsce o nich pamięta i pokonał 800 kilometrów, żeby ich odwiedzić.
Jeszcze ważniejszym doświadczeniem jest to dla młodych wolontariuszy z Warszawy i okolic. Wyjazdy szkolne do Niemiec, Francji czy Włoch już im spowszedniały i straciły na atrakcyjności. Natomiast szeroko pojęty Wschód otwiera ich umysły na nową wiedzę. Mogą lepiej zrozumieć położenie i historię Polski, poznać, czym był komunizm, ile straciły narody obarczone tym ustrojem, jakiego bezmiaru krzywd doświadczyły. Ale przede wszystkim mogą pojąć dziedzictwo I Rzeczpospolitej, unikalnej przestrzeni polityczno-kulturalnej Międzymorza, bez której nie byłoby dzisiaj Łotyszy, Litwinów, Białorusinów i Ukraińców. Co innego słyszeć o Leonie Platerze lub Władysławie Raginisie, a co innego znaleźć się w miejscu, z którego się wywodzili. Ulica Emilii Plater w centrum Warszawy nie będzie już dla uczniów anonimowa po tym, jak odwiedzili Liksnę i były majątek rodziny Platerów nad przepięknym rozlewiskiem Dźwiny, gdzie mieszkała przyszła bohaterka powstania listopadowego aż do jego wybuchu w 1830 roku.
Odwiedzaliśmy również polskie cmentarze i miejsca pamięci na Łotwie, gdzie dokonywaliśmy bieżących porządków, zapalaliśmy znicze i odmawialiśmy modlitwy. We wszystkich miejscach naszym przewodnikiem był Cezary Jurkiewicz – komandor wyjazdu i prawdziwy spiritus movens „Paczki na Kresy”. Człowiek, który o Kresach wie wszystko i wkłada w akcję całe swoje serce. Młodzi ludzie od razu to wyczuwają. Słuchają wtedy nie tylko z zainteresowaniem, ale i przejęciem.
Bardzo ważnym wydarzeniem było dla nas wizyta w katedrze w Rzeżycy (łot. Rezekne). „Paczka na Kresy” otrzymała błogosławieństwo Jānisa Bulisa – pierwszego (i aktualnego) biskupa utworzonej przez Jana Pawła II w 1995 roku diecezji rzeżycko-ałgońskiej. Nastąpiło też spontaniczne spotkanie naszej młodzieży z łotewską, która przybyła tam na rekolekcje wielkopostne.
W drodze powrotnej odwiedziliśmy Wilno – jeden z fundamentów naszej tożsamości i kultury. Było też przed wiekami ulubionym miastem Zygmunta Augusta, którego postać spięła zgrabną klamrą nasz wyjazd. Będąc w Wilnie, nie sposób nie przyjść pod Ostrą Bramę z kaplicą Matki Miłosierdzia. To duchowe dziedzictwo Rzeczpospolitej – miejsce święte i dla Polaków, i Litwinów, i dla katolików i prawosławnych. Ale wcześniej był Cmentarz na Rossie – nasza narodowa nekropolia. Pokłoniliśmy się matce i sercu Józefa Piłsudskiego, złożyliśmy wieńce i zapaliliśmy znicze również ku pamięci bohaterów zrywu z 1863 r. – Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego. To właśnie tam, przed Kaplicą Powstańców Styczniowych, wśród powiewających flag z herbem Powstania – oficjalnie zamknęliśmy 20. edycję „Paczki na Kresy”. Kolejna akcja zostanie zorganizowana przed Świętami Bożego Narodzenia.
Koordynatorem „Paczki na Kresy” jest Agnieszka Skowrońska. Patronat sprawowało miasto Otwock i Powiat Otwocki, Gmina Łochów oraz Radio Warszawa. Patronat honorowy przyznała Kancelaria Prezydenta Rzeczpospolitej i prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Dziękujemy również Związkowi Polaków na Łotwie za udzieloną pomoc.
Artur Kolęda
Fotografie: Paczka na Kresy/Facebook







