Polowanie na ChatGPT. Polskie uczelnie usprawnią systemy antyplagiatowe

Dzięki nowej funkcji Jednolitego Systemu Antyplagiatowego (JSA) każda jednostka prowadząca studia wyższe lub szkołę doktorską może bezpłatnie zbadać, czy dana praca dyplomowa została napisana z użyciem sztucznej inteligencji - poinformował w czwartek Ośrodek Przetwarzania Informacji (OPI). Rozwiązanie jest próbą powstrzymania procederu wyręczania studentów przez duże modele językowe (LLM) przy pisaniu prac naukowych.
Zapotrzebowanie na narzędzie, które pozwoliłoby sprawdzić, czy student korzystał z pomocy sztucznej inteligencji przy pisaniu pracy, zgłaszali nauczyciele akademiccy - podał PIB. Eksperci ośrodka rozbudowali więc Jednolity System Antyplagiatowy (JSA).
Jak JSA wykrywa zastosowanie sztucznej inteligencji? Zastosowana metoda opiera się na hipotezie, że im większa regularność w tekście, tym jest większe prawdopodobieństwo, że został on wytworzony przez model językowy. "Założenie takie ma swoje źródło w zastosowanym algorytmie, który jest w stanie wygenerować tekst regularny i przewidywalny" - wyjaśniono w komunikacie.
Kierowniczka projektu JSA w OPI Małgorzata Wartacz zastrzegła, że JSA nie daje stuprocentowej pewności, że tekst jest plagiatem lub został napisany przez sztuczną inteligencję; określa wyłącznie prawdopodobieństwo. Dlatego zawsze ostateczna decyzja należy do promotora. To on weryfikuje raport otrzymany z JSA i stwierdza, czy dana praca dyplomowa jest oryginalna.
PAP








