Polscy rolnicy wysypali na tory ukraińskie zboże. Kijów sugeruje, że działają na zlecenie Kremla

„Polscy rolnicy protestujący w Medyce przy granicy z Ukrainą zablokowali transport kolejowy i wysypali zboże z ukraińskich wagonów”, informuje Interia.pl.
Protest polskich rolników w Medyce rozpoczął się o godzinie 8.00 i potrwa co najmniej do godziny 20.00. Gospodarze będą blokowali wjazd komercyjnych samochodów ciężarowych zarówno z Ukrainy do Polski jak i z Polski do Ukrainy.
Przed południem doszło do otwarcia kilku wagonów z ukraińską kukurydzą, z których wysypało się zboże. Nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za ten incydent. Na miejscu pojawiły się policja oraz straż ochrony kolei, które odgrodziły protestujących od torów kolejowych.
– Byliśmy właśnie świadkami, że jednak ten towar dalej do nas napływa. Mówią nam, że tak nie jest, a koledzy chyba udowodnili, że ktoś nas tutaj robi w bambuko. Jak my mamy z nimi konkurować, jak ich kukurydza jest po 50 złotych za tonę, a nasza po 580, ale koszty produkcji są u nas całkiem inne niż na Ukrainie – powiedział w rozmowie z Interią jeden z protestujących.
Serwis relacjonuje również, jak na protest polskich rolników zareagowała strona ukraińska. Kijów wezwał polskie władze „do dokonania oceny prawnej działań protestujących na granicy rolników, odblokowania jej i podjęcia działań w celu powstrzymania antyukraińskiej retoryki”.
Rzecznik ukraińskiego MSZ Ołeh Nikołenko zasugerował w mediach społecznościowych, że polscy rolnicy działają na zlecenie… Kremla. Dlaczego? Ponieważ jego zdaniem protestujący nie wspomnieli o zagrożeniach związanych z importem zboża i innych produktów rolnych z Rosji i innych krajów. „Ukraińcy i Polacy muszą bronić dobrosąsiedzkich stosunków, odpierać wszelkie próby podważania wzajemnego zaufania i narażania bezpieczeństwa naszych krajów”, napisał.
Źródło: Interia.pl
TG






