„Prawo nie przewiduje takiej możliwości”. Konstytucjonalista o działaniach Tuska

Prawo nie przewiduje takiej możliwości - pisze o przewrocie w kierownictwie Trybunału Mateusz Radajewski, konstytucjonalista. Na łamach Rzeczpospolitej doktor prawa stwierdził, że działania sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej są nie do pogodzenia z polskim porządkiem prawnym.
Przypomniał, że co do zasady zawiesić prezesa instytucji sądowej może tylko minister sprawiedliwości.
"Ustawodawca świadomie wyłączył więc możliwość podjęcia takiej decyzji przez wiceprezesa lub innego sędziego danego sądu, wychodząc z założenia, że osoba, która mogłaby być beneficjentem takiego działania, nie może go podejmować" - napisał konstytucjonalista.
Jak dodał, w przypadku Trybunału Konstytucyjnego istotna jest jego specyfika, bo minister sprawiedliwości nie sprawuje nad jego działalnością nadzoru. Wobec tego "obecnie obowiązujące prawo nie przewiduje w ogóle możliwości zastosowania art. 130 § 2 p.u.s.p. do TK, a zatem niemożliwe jest zarządzenie przerwy w czynnościach służbowych prezesa TK", stwierdził.
Według Radajewskiego słowa Anny Korwin-Piotrowskiej wskazują na to, że zdawała sobie sprawę z tego, co robi. Nawet jeżeli pominąć pytanie o to, na ile Anna Korwin-Piotrowska jest w ogóle sędzią TK (brak ślubowania w tradycyjnej formie), to jej argumenty nie upoważniają do zarządzenia przerwy w czynnościach prezesa TK.
"Jeżeli bowiem założymy, że prezesa TK może tymczasowo pozbawić funkcji inny sędzia, który przejmuje po nim wykonywanie jego kompetencji, to nie istnieje żaden sposób, by zapobiegać nadużywaniu tej instytucji do własnych celów, przynajmniej w odniesieniu do TK, którego sędziów bardzo trudno jest pociągnąć do odpowiedzialności dyscyplinarnej" - napisał. Jak dodał, w tym momencie również inny sędzia TK mógłby zarządzić przerwę w jej czynnościach służbowych, posługując się tą samą argumentacją.
Na koniec autor stwierdził, że jedyną realną możliwością zakończenia kryzysu wobec TK jest "reset konstytucyjny", który pozwoliłby nadać TK i jego sędziom status "niekwestionowany przez żadną ze stron sporu politycznego".
Źródło: rp.pl
Pach






