Premierem tak, marszałkiem sejmu nie. Czyli plany polityczne Andrzeja Dudy

mid-25602469-1.jpg
PAP/Valdemar Doveiko

Co zrobi Andrzej Duda po zakończeniu prezydentury? W rozmowie w radiu Wnet zaznaczył, że "jeśli będzie taka potrzeba", to mógłby podjąć się innej funkcji, ale takiej, która "nie narusza godności" urzędu głowy państwa. Jego zdaniem, mogłaby to być funkcja premiera, ale marszałka sejmu już raczej nie.

Prezydent Andrzej Duda został zapytany 4 czerwca w radiu Wnet o swoje plany po zakończeniu kadencji prezydenta RP. Zadeklarował, że "bardzo poważnie rozważy" - jeśli zajdzie taka potrzeba - podjęcie się innej funkcji, ale takiej, która nie będzie naruszać godności urzędu Prezydenta RP.

Taką rolą mogłaby być np. funkcja premiera. Jak sam przypomniał, Aleksander Kwaśniewski po zakończeniu kadencji prezydenta był kandydatem Lewicy na szefa rządu i wtedy nikt nie poddawał w wątpliwość, że jest to odpowiednia funkcja. Zdaniem prezydenta Dudy, premier ma najwięcej zadań i kompetencji w państwie, dlatego to stanowisko jest zdecydowanie godne dla byłego prezydenta.

Zróbmy to razem!

Gorzej jest jednak z funkcją marszałka sejmu, bo żeby nim zostać, Andrzej Duda musiałby wpierw zdobyć mandat poselski. - To oznacza uczestnictwo w wyborach parlamentarnych w jakimś okręgu i walkę na liście wyborczej - zauważył Duda.- Dla byłego prezydenta, który wygrał wybory na poziomie ogólnopolskim, to nie licuje, żeby startować w jakiejś bitwie kampanijnej w okręgu wyborczym - wyjaśnił.

Kadencja Andrzeja Dudy zakończy się 6 sierpnia 2025 r. i wtedy na prezydenta zaprzysiężony ma zostać Karol Nawrocki.

 

Źródło: PAP

AF

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: