Prezydent Iranu odpowiada Trumpowi. Grozi mu "wojną totalną"

- Nadszedł czas, by poszukać nowego przywódcy dla Iranu - powiedział Donald Trump 17 stycznia. Na odpowiedź Teheranu nie trzeba było długo czekać, bowiem już następnego dnia do jego słów odniósł się prezydent Iranu, Masud Pezeszkian. - Atak przeciwko najwyższemu przywódcy naszego kraju byłby równoznaczny z wojną totalną przeciwko narodowi irańskiemu - napisał Pezeszkian w mediach społecznościowych.
Kiedy 28 grudnia 2025 r. waluta Iranu - rial - gwałtownie spadła, kraj ogarnęły protesty. Manifestacje zamieniły się w krwawe starcia z siłami bezpieczeństwa Iranu. Wystąpienia są brutalnie tłumione przez służby, które według relacji strzelają do ludzi z ostrej amunicji. Śmierć poniosło już co najmniej kilka tysięcy osób, jednak dane podawane przez różne źródła są bardzo rozbieżne i wynoszą od 5 do nawet 20 tys. ofiar.
12 stycznia Donald Trump nałożył cła na kraje "robiące interesy" z Iranem, a dzień później wezwał demonstrantów do dalszych antyrządowych protestów i „przejmowania instytucji” oraz zapowiedział, że im pomoże. To nie spodobało się jednak przywódcy Iranu, ajatollahowi Alemu Chamenei. - Osoby powiązane z USA i Izraelem doprowadziły do śmierci kilku tysięcy osób - powiedział.
W odpowiedzi 17 stycznia Donald Trump wezwał do szukania "nowego przywództwa w Iranie", ponieważ ajatollah jest winny "całkowitego zniszczenia swojego kraju i użycia przemocy na poziomie nigdy wcześniej nie widzianym".
Na reakcję Teheranu nie trzeba było długo czekać. - Atak przeciwko najwyższemu przywódcy naszego kraju byłby równoznaczny z wojną totalną przeciwko narodowi irańskiemu - napisał prezydent Iranu, Masud Pezeszkian w mediach społecznościowych 18 stycznia. Jednocześnie za źródło problemów w swoim kraju wskazał "długotrwałą wrogość i nieludzkie sankcje ze strony USA i ich sojuszników".
Źródło: polsatnews.pl, PCh24.pl
AF








