Prezydent Karol Nawrocki: w Sejmie nawet nie dyskutuje się moich inicjatyw ustawodawczych

Prezydent Karol Nawrocki powiedział 22 maja, że skierował do Sejmu 18 projektów ustaw, jednak - jak zaznaczył - nie są one nawet przedmiotem debaty parlamentarnej. - To się nie nazywa demokracja, to się nazywa blokada - powiedział. - Jeszcze raz wzywam, panie marszałku, podyskutujcie w Sejmie o ustawach - zaapelował do marszałka Włodzimierza Czarzastego.
Podczas spotkania z mieszkańcami powiatu sokołowskiego, Nawrocki wyraził zaniepokojenie brakiem środków kierowanych obecnie do lokalnych samorządów. Zaapelował do premiera Donalda Tuska oraz ministra finansów Andrzeja Domańskiego o większe wsparcie dla lokalnych inwestycji. - Polska lokalna, polska powiatowa żyje. Potrzebuje inwestycji, potrzebuje przedszkoli i Polska jest jedna - podkreślił.
Prezydent krytycznie odniósł się także do działań ministra finansów, stwierdzając, że Andrzej Domański „prowadzi nasze finanse publiczne do katastrofy”.
W swoim wystąpieniu Nawrocki przypomniał, że przygotował projekty ustaw dotyczące m.in. „godnych emerytur”, zwolnienia z PIT dla rodziców wychowujących co najmniej dwoje dzieci, a także inwestycji rozwojowych i strategicznych projektów dla państwa. Jak zaznaczył, propozycje te mają realizować oczekiwania wyborców wyrażone podczas wyborów prezydenckich.
- Słyszę tylko, że to jest populizm, że wychodzę z osiemnastoma inicjatywami ustawodawczymi, w polskim Sejmie moich inicjatyw się nawet nie dyskutuje - mówił prezydent.
Nawrocki ocenił również, że marszałek Sejmu „blokuje głos milionów Polaków, który jest zamknięty w osiemnastu inicjatywach ustawodawczych prezydenta RP”. - To się nie nazywa demokracja, to się nazywa blokada i niewsłuchiwanie się w głos suwerena, głos Polek i Polaków - dodał. - Jeszcze raz wzywam, panie marszałku, podyskutujcie w Sejmie o ustawach - zaapelował do marszałka Włodzimierza Czarzastego.
W marcu Czarzasty zapewniał, że żaden z projektów prezydenckich nie trafił do tzw. sejmowej zamrażarki. Jednocześnie zaznaczył, że parlament nie zamierza zajmować się - jak określił - „ustawami populistycznymi”, które nie mają zapewnionego finansowania.
Źródło: PAP
AF






