Prezydent Korei Południowej: ogłaszając stan wojenny, broniłem narodu. To nie zamach stanu

mid-epa11771690.jpg
fot. EPA/ROK PRESIDENTIAL OFFICE / HANDOUT SOUTH KOREA / PAP

Prezydent Korei Południowej Jun Suk Jeol powiedział w czwartek, że ogłosił stan wojenny w ubiegłym tygodniu w celu obrony porządku konstytucyjnego, zaprzeczając jednocześnie oskarżeniom o zamach stanu. Partia opozycyjna planuje poddać wniosek o jego impeachment pod głosowanie w najbliższą sobotę.

Jun oznajmił w przemówieniu telewizyjnym, że wykorzystał swoje prezydenckie uprawnienia do ogłoszenia stanu wojennego „w celu ochrony narodu i normalizacji spraw państwowych” przeciwko opozycji, która stała się „potworem niszczącym konstytucyjny porządek liberalnej demokracji”.

- Skorzystanie przez prezydenta z prawa do ogłoszenia nadzwyczajnego stanu wojennego jest aktem sprawowania rządów, który nie podlega kontroli sądowej, podobnie jak korzystanie z prawa do ułaskawienia i wykonywanie uprawnień dyplomatycznych – mówił Jun, argumentując, że jego decyzja nie może być interpretowana jako akt zamachu stanu.

Zróbmy to razem!

Jun jest pierwszym urzędującym prezydentem Korei Płd. z zakazem opuszczania kraju. Środek ten został zastosowany po objęciu go śledztwem w związku z zarzutami m.in. zamachu stanu i nadużycia władzy. Jun ogłosił 3 grudnia wieczorem stan wojenny, który po sześciu godzinach zniósł pod naciskiem Zgromadzenia Narodowego.

- Niezależnie od tego, czy zostanę postawiony w stan oskarżenia, czy też zostanie wszczęte dochodzenie, nie uchylę się od (swojej) prawnej i politycznej odpowiedzialności za ogłoszenie stanu wojennego – powiedział, dodając, że będzie „walczył do ostatniej chwili”.

Główna opozycyjna Partia Demokratyczna (PD) błyskawicznie uznała przemówienie Juna za „wyraz skrajnej obłudy” i „wypowiedzenie wojny narodowi”.

PD zapowiedziała przedstawienie drugiego wniosku o impeachment Juna, który miałby zostać poddany pod głosowanie 14 grudnia. Pierwsza próba postawienia głowy państwa w stan oskarżenia przepadła w ubiegłą sobotę w związku z bojkotem ze strony deputowanych Partii Władzy Ludowej (PWL), z której wywodzi się Jun.

Aby wniosek obozu opozycji, który ma 192 mandaty, został przyjęty, wymaga poparcia co najmniej ośmiu deputowanych PWL. Agencje i lokalne media zwracają uwagę, że w ostatnich dniach w szeregach PWL rośnie poparcie dla impeachmentu Juna, a szef tego ugrupowania Han Dong Hun zaapelował do deputowanych o zagłosowanie „zgodnie ze swoim przekonaniem”.

Źródło: PAP / Krzysztof Pawliszak

mid-epa11762032.jpg
Spiker Zgromadzenia Narodowego Woo Won-shik / fot. EPA/JEON HEON-KYUN / POOL / PAP

Prezydent Korei Południowej pokonany przez oponentów. Szef rządu: przestanie pełnić obowiązki państwowe

Prezydent Jun Suk Jeol nie będzie pełnił obowiązków państwowych, w tym dyplomatycznych, do czasu „wcześniejszej rezygnacji” ze stanowiska – oświadczył w niedzielę przewodniczący rządzącej Partii Władzy Ludowej (PWL) Han Dong Hun po spotkaniu z premierem Han Duk Su. Opozycja zapowiedziała ponowienie wniosku o impeachment Juna.PWL zbojkotowała sobotnie głosowanie nad wnioskiem opozycji o impeachment...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: