Problemy Rosji z benzyną. Musi importować surowiec z Azji i Białorusi

Rosja nie była w stanie wyprodukować w sierpniu benzyny w ilości wystarczającej na rynku wewnętrznym. Konieczne okazały się importy oraz limity na stacjach. To między innymi efekt ataków Ukrainy na rosyjskie rafinerie.
Według agencji Reutera, pod koniec sierpnia Rosjanie produkują około 70 proc. średniego własnego zapotrzebowania benzyny. Dziennie na rynku wewnętrznym w Rosji zużywa się średnio 115 tys. ton.
Informacje te Reuters podał z powołaniem się na dwa niewymienione z nazwiska źródła w branży paliwowej.
Agencja przekazała, że pod koniec sierpnia dzienne wytwarzanie benzyny spadło ze średniej wynoszącej około 90 tys. ton do poziomu około 80 tys. ton. Średnia sierpniowa produkcja na poziomie 90 tys. ton dziennie odpowiadała za 80 proc. letniego zapotrzebowania rynku.
Spadek ten jest efektem trwającej fali ukraińskich ataków dronowych na obiekty energetyczne w Rosji, w tym na rafinerie ropy naftowej.
Kampania ta przyczyniła się wcześniej do ostrego kryzysu paliwowego w kraju, zmuszając władze w różnych regionach Rosji do wprowadzenia limitów sprzedaży paliwa na stacjach benzynowych.
Kreml tymczasowo zawiesił też eksport niektórych paliw, w tym benzyny, co stanowi cios dla rosyjskiej gospodarki, opierającej się w dużej mierze na przemyśle naftowo-gazowym. Początkowo zakaz sprzedaży benzyny za granicę obowiązywał od 8 do 31 lipca, ale później został przedłużony do 31 stycznia 2027 roku.
Deficyt na rynku wewnętrznym zmusił władze na Kremlu do zwiększenia importu produktów ropopochodnych z Azji i benzyny z Białorusi.
Tylko w tym tygodniu Kijów uderzył w jedną z największych rafinerii ropy naftowej w Rosji - Sławnieft-JANOS w obwodzie jarosławskim. W wyniku niedawnych ataków ukraińskich bezzałogowców pracę wstrzymały duże zakłady produkujące benzynę silnikową: Permnieftieorgsintiez w obwodzie permskim, NORSI - w obwodzie niżnienowgorodzkim i Jarosławnieftieorgsintiez - w obwodzie jarosławskim.
Źródło: PAP






