Prof. Bogdan Góralczyk: Nowa Jałta? Możliwe nowe wielkie rozdanie geopolityczne

epa12955738.jpg
PAP/EPA/Maxim Shemetov / POOLDostawca: PAP/EPA.

Na scenie międzynarodowej maluje się widmo nowej Jałty. Po rozmowach Trumpa i Xi w Pekinie nadchodzą rozmowy chińsko-rosyjskie, a później rewizyta Xi w Waszyngtonie. Mówił o tym politolog prof. Bogdan Góralczyk, sinolog i były dyplomata.

Jak podkreślił Bogdan Góralczyk w rozmowie z Piotrem Zychowiczem na kanale "Historia realna", rozmowy Xi i Trumpa zostały określone przez przywódców jako konstruktywne, strategiczne i stabilne. Swoistym dowodem, że tak było w istocie, jest ogłoszenie rewizyty Xi Jinpinga na 24 września w USA. Wydaje się, stwierdził profesor, że obie strony ułożyły pomiędzy sobą najważniejsze kwestie, jakkolwiek Chińczycy nakreślili bardzo wyraźnie czerwoną linię, którą jest Tajwan. Według uczonego, jeżeli miałoby dojść do zakłócenia relacji Waszyngtonu z Pekinem, to właśnie przez tę wyspę – nie spowoduje tego Iran ani Ukraina, a jedynie Tajwan.

Prof. Góralczyk stwierdził, że prawdopodobnie Chińczycy uzyskali rezygnację Stanów Zjednoczonych z wydania na dodatkowe zaopatrzenie Tajwanu w sprzęt wojskowy 11 mld dolarów. Co więcej, Tajwańczycy oczekiwali jeszcze dodatkowych 40 mld dolarów, chcąc uzyskać nad swoją wyspą taką kopułę, jaka funkcjonuje nad Izraelem. Zdaniem gościa Piotra Zychowicza, odwiedzenie USA od przekazywania tych pieniędzy może być naczelnym celem Xi Jinpinga w relacjach z Donaldem Trumpem. 

Bogdan Góralczyk podkreślił też, że Xi Jinping kolejny raz publicznie nawiązał do tzw. pułapki Tukidydesa. Chodzi o sposób, w jaki grecki historyk Tukidydes opisywał konflikt pomiędzy Atenami a Spartą – wskazując, że z racji na swoją siłę i rywalizację, oba podmioty polityczne były nieuchronnie skazane na wojnę. Xi Jinping podkreślił tymczasem, że pułapka Tukidydesa może zaistnieć tylko w sytuacji, w której poszłoby o Tajwan.

Ekspert zwrócił ponadto uwagę, że jeszcze w maju w Pekinie ma pojawić się Władimir Putin. Pamiętając o tym, że we wrześniu do USA ma polecieć Xi Jinping, Bogdan Góralczyk stwierdził: - Pachnie jakąś nową Jałtą, jakimś big beautiful geopolitical deal – stwierdził. Jak dodał, taki deal nie musi zostać zawarty, ale nie jest to zarazem wykluczone. Inne warianty to oczywiście wojna, ale zanim takie rozwiązanie zostałoby uruchomione, możliwe jest jeszcze inne rozwiązanie siłowe, które nie zakłada wojny sensu stricto: blokada albo wyścig na wyczerpanie. 

Profesor zaznaczył też, że zarówno USA jak i Chinom zależy na otwarciu cieśniny Ormuz. Trump chciałby wyjść z twarzą z zapętlenia, a Chińczycy mają w otwarciu cieśniny konkretne interesy.

Wreszcie gość Piotra Zychowicza powiedział, że podczas rozmów nie poświęcono uwagi Ukrainie; jest jednak jego zdaniem możliwe, że Xi Jinping będzie chciał teraz ułożyć się z Władimirem Putinem, co możne oznaczać jakiś przełom na froncie ukraińskim. Putinowi wojna przychodzi z coraz większym trudem i jeżeli chce utrzymać się w grze mocarstwowej, powinien ją zakończyć. Bogdan Góralczyk zwrócił też uwagę, że Chiny prowadzą cały czas transformację energetyczną, która ma pozwolić im na silniejsze uniezależnienie się od surowców z Rosji, co dla Moskwy byłoby oczywiście niekorzystne. 

Źródło: historia realna

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: