Prokuratura stawia Grzegorzowi Braunowi cztery zarzuty. Dariusz Korneluk ujawnił szczegóły

Prokurator krajowy Dariusz Korneluk poinformował w piątek, że Grzegorz Braun usłyszał kolejne zarzuty. Chodzi o cztery przestępstwa; polityk nie przyznał się do winy.
Dariusz Korneluk mówił na ten temat w programie "Jeden na jeden" w TVN24. Zarzuty, które zostały postawione deputowanemu do Parlamentu Europejskiego, dotyczą: zdjęcia flagi ukraińskiej; zdjęcia flagi Unii Europejskiej; zniszczenia wystawy na temat LGBT w Sejmie; oskarżeń ze strony Brauna pod adresem Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie. W przypadku flag prokuratura mówi o ich "kradzieży", a w przypadku oskarżeń pod adresem Muzeum - o "pomówieniu".
Do zdjęcia flagi ukraińskiej doszło w maju 2025 roku w Białej Podlaskiej. Wówczas symbol ukraińskiej państwowości z urzędu miasta zdjął niejaki pan Kacper, a poseł Grzegorz Braun publicznie zadeklarował, że stało się to na jego wyraźne polecenie i bierze za to pełną odpowiedzialność. Również w maju 2025 roku polityk zdjął flagę Unii Europejskiej z budynku Ministerstwa Przemysłu w Katowicach, następnie ją zdeptał a później spalił. W czerwcu tamtego roku Grzegorz Braun zniszczył też wystawę, którą ustawiono w Sejmie ku czci ideologii LGBT. Pozdejmował tęczowe grafiki ze sztalug i połamał je, depcząc. Jak wyjaśnił, chciał w ten sposób uniemożliwić dalsze publiczne zgorszenie.
Zarzut prokuratury dotyczący pomówienia Muzeum Historii Żydów Polskich Polin wiąże się z kolei z debatą prezydencką w kwietniu ubiegłego roku. Według prokuratury, Braun miał wygłaszać wówczas antysemickie komentarze. Problemem miałoby być też określenie żonkila mającego symbolizować powstanie w getcie warszawskim mianem "znaku hańby".
Źródło: tvn24






