Promuje kapłaństwo kobiet, Watykan wybiera właśnie ją. Jak to możliwe?

Jak to możliwe, że Watykan dopuszcza do ważnego urzędu zakonnicę, która głosi możliwość kapłaństwa kobiet? Takie pytania stawia na łamach "Catholic Culture" znany amerykański publicysta, Thomas V. Mirus. W jego ocenie, decyzja Kurii Rzymskiej o nominacji dla s. Mary Teresy Barron, która postuluje kapłaństwo kobiet, to poważne obciążenie moralne dla decydentów watykańskich.
„Siostra Mary Teresa Barron, niedawno mianowana przez papieża nową przewodniczącą Papieskich Dzieł Misyjnych oraz zastępcą sekretarza Dykasterii ds. Ewangelizacji, stwierdziła publicznie, że «dzisiejsze kobiety mogą usłyszeć powołanie do kapłaństwa» oraz że pomimo wielokrotnie powtarzanego nauczania Kościoła, zgodnie z którym kapłaństwo jest z natury zarezerwowane dla mężczyzn, Duch Święty może ponownie otworzyć tę kwestię” - relacjonuje autor.
Jak dodaje, fakt, że osoba wyznająca takie poglądy, zostaje ważnym urzędnikiem w Watykanie, jest naprawdę zaskakujący. Według Mirusa, chodzi w końcu o „poważny błąd doktrynalny”. Autor przekonuje, że powierzenie urzędu kościelnemu człowiekowi, który jest do tego „rażąco nieodpowiedni” na skutek „heterodoksji lub niemoralności” zawsze było postrzegane jako poważny grzech.
Według Mirusa, jeżeli nawet ktoś nie jest świadomy tych poglądów, to jest winny co najmniej zaniedbania obowiązku. "Chociaż nie możemy wnioskować, że papież zgadza się z siostrą Barron, przesłanie jest takie, że zaprzeczenie nieomylnej doktrynie nie jest aż tak wielkim problemem" - uważa. Mirus wzywa do modlitwy za papieża Leona XIV, bo pomimo „poruszających gestów i wypowiedzi”, które może nam prezentować, ryzykuje „potępieniem z powodu lekceważenia podstawowych obowiązków swojego urzędu”.
Mirus przypomniał, że w „Ordinatio sacerdotalis” Jan Paweł II wprost wypowiedział się przeciwko kapłaństwu kobiet; ale nawet gdyby tej wypowiedzi nie było, to jest przecież jeden znaczący fakt - przez 2000 lat Kościół katolicki nigdy nie wyświęcał kobiet.
„Czy potrzebuję definicji ex cathedra każdej poszczególnej doktryny Kościoła, aby wiedzieć, że jest ona pewna i niezmienna? Czy też mam tak wielki szacunek dla Pisma Świętego, dla tradycji przekazanej przez Apostołów i dla nieomylności zwyczajnego i powszechnego Magisterium , że same one wystarczyłyby do rozstrzygnięcia wielu kwestii?” - pyta Mirus.
Źródło: catholicculture.org
Pach






