Przerwano rozmowy w sprawie zatrudnienia Gizeli Jagielskiej. Szpitale nie chcą aborterki

Jagielska-e1745257248347.jpg
fot. prtscr/youtube/Kanał Zero

Jeszcze wczoraj, w poniedziałek 22 grudnia, środowiska pro- life strajkowały przeciwko mającej toczyć się w szpitalu w Ostrzeszewie rekrutacji niesławnej ginekolog z Oleśnicy. Chodzi o Gizelę Jagielską, kobietę która pozbawiła życia m.in. 9-miesięcznego chłopca przez podanie mu zastrzyku z chlorkiem potasu. A jednak - według najnowszych wiadomości szpitale nie zamierzają póki co aborterki zatrudniać.

Powierzenie Jagielskiej roli kierownika oddziału położniczo-gienkologicznego szpitala w wielkopolskiej miejscowości to wedle medialnych doniesień sprawa zamknięta. Z rozmów z "lekarką" wycofały się władze Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia. Jak czytamy na portalu dorzeczy.pl, sama zainteresowana potwierdziła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że dyrekcja placówki powiadomiła ją że posady nie dostanie. 

– Z tego, co wiem, organ założycielski albo jacyś inni politycy nie zgodzili się, abym tam pracowała – przywołała słowa Jagielskiej "Wyborcza".

Medium poinformowało również, że inna placówka medyczna, szpital na wrocławskim Brochowie, również nie zamierza zatrudnić aborterki. W tym wypadku to dyrektor szpitala zdementował krążące w prasie i środowisku medycznym plotki o możliwości pracy Jagielskiej na podlegającym mu oddziale.

Wedle zamieszczonych na łamach wyborczej opinii prawników istnieje prawdopodobieństwo, że Jagielska w ogóle pracy w służbie zdrowia nie znajdzie. I oby głosy te okazały się prorocze.

Źródło: dorzeczy.pl, opoka.org.pl

FA

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: