Przewodził OUN, organizował zamachy na Polaków, współpracował z Abwehrą. Ukraina żegna Jewhena Konowalca

Ukraińskie władze sprowadziły do swojego kraju szczątki Jewhena Konowalca. Trumna z prochami założyciela OUN została wystawiona w Patriarszym Soborze Zmartwychwstania Chrystusa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Kijowie. Dokładna data pogrzebu nie jest jeszcze znana. To kolejny, po Andriju Melnyku przywódca przedwojennych nacjonalistów chowany z honorami przez obecne władze w Kijowie.
Szczątki Konowalca, który zginął z rąk sowieckiego agenta w 1938 roku, ekshumowano na cmentarzu w Holandii i w czwartek przewieziono na Ukrainę.
W Patriarszym Soborze poinformowano, że w intencji spokoju duszy pułkownika Konowalca odprawiono nabożeństwo żałobne, czyli panichidę, modląc się o „wieczny spoczynek jego duszy oraz dziękując Bogu za dar jego życia i służby narodowi ukraińskiemu”.
„Powrót prochów Jewhena Konowalca to nie tylko sprowadzenie szczątków wybitnego Ukraińca. To także powrót pamięci historycznej, która łączy pokolenia” – podkreślił Ukraiński Kościół Greckokatolicki.
Konowalec (1909 - 1938) był oficerem Strzelców Siczowych i pułkownikiem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. Był też współzałożycielem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) - protoplasty OUN - oraz pierwszym przywódcą OUN.
Celem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) było początkowo organizowanie dywersji i sabotażu na terenach w Galicji Wschodniej, a następnie poprzez terroryzm doprowadzenie do masowej walki zbrojnej Ukraińców z Polską i ZSRR.
W 1921 r. w związku z zaplanowanym przez władze polskie wyborami do Sejmu przeprowadzanymi w Galicji i na Wołyniu, przystąpił do prowadzenia szerokiej akcji sabotażowo-dywersyjnej i eliminacji osób współpracujących z Polakami.
Kontrakcja policyjna w związku z nieudanym zamachem na Józefa Piłsudskiego we Lwowie (1921 r.), zabójstwami chliborobów (ukraińskich ziemian), zamachami bombowymi, masowymi podpaleniami, bojkotem wyborów i spisu powszechnego oraz poboru do wojska zmusiła Konowalca do opuszczenia Galicji. Jesienią 1922 r. wyjechał ze Lwowa do Gdańska, potem do Berlina.
Konowalec traktował Niemcy jako głównego sojusznika w planach oderwania ziem ukraińskich od Polski i Związku Sowieckiego. Utrzymywał stałe kontakty z reprezentantami Republiki Weimarskiej, przez którą UWO była finansowana, w tym z kolejnymi szefami niemieckiego wywiadu wojskowego (Abwehry). Został zamordowany przez sowieckiego funkcjonariusza NKWD, Pawła Sudopłatow 23 maja 1938 r. w Rotterdamie. Sudopłatow wkupił się w łaski przywódcy OUN, podając się za ukraińskiego dysydenta.
Konowalec zginął w wyniku detonacji ładunku wybuchowego ukrytego we wręczonym pakunku.
Źródło: PAP / przystanekhistoria.pl
oprac.






