Robert Bąkiewicz oczyszczony z zarzutów. Chodzi o wydarzenia w Radzie Miasta w Radomiu

forum-1074380244 (1).jpg
fot. Jaap Arriens / Forum

Prokuratura Rejonowa Radom-Wschód zakończyła śledztwo dotyczące wydarzeń z 27 marca 2025 roku podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Radomiu z udziałem Roberta Bąkiewicza. Postępowanie dotyczyło pięciu wątków związanych z protestem przeciwko planom utworzenia w mieście Centrum Integracji Cudzoziemców. Śledczy zdecydowali o umorzeniu wszystkich badanych spraw.

Prokurator Cezary Ołtarzewski, kierujący Prokuraturą Rejonową Radom-Wschód, przekazał, że w dwóch spośród pięciu analizowanych wątków nie stwierdzono, aby opisane działania nosiły znamiona przestępstwa. W pozostałych trzech sprawach postępowania zakończono z powodu braku możliwości ustalenia osób odpowiedzialnych.

Pierwszy z dwóch wątków, w których nie stwierdzono znamion czynu zabronionego, to zachowanie Roberta Bąkiewicza podczas sesji. Chodziło o zajęcie miejsca przy mównicy, odmowę jej opuszczenia oraz zarzuty dotyczące kierowania gróźb wobec radnych w związku z przebiegiem głosowania. Z kolei drugi wątek dotyczył podejrzenia użycia przemocy lub kierowania gróźb wobec strażników miejskich, którzy interweniowali na sali obrad.

- Kolejne trzy wątki obejmujące pomawianie radnych poprzez kolportowanie ulotek i plakatów, które miały ich narazić na utratę zaufania wyborców, naruszenie nietykalności cielesnej jednej z radnych poprzez jej oplucie oraz grożenie śmiercią innemu z radnych zostały umorzone z powodu niewykrycia sprawców – wyjaśnił prok. Ołtarzewski.

Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Radomiu – zwołanej na 27 marca 2025 r. z inicjatywy radnych PiS – samorządowcy mieli zająć stanowisko w sprawie planów utworzenia w mieście Centrum Integracji Cudzoziemców. Podczas niej obecny był Robert Bąkiewicz z grupą osób i domagał się dopuszczenia do głosu. W końcu sam podszedł do mównicy i odmówił jej opuszczenia pomimo kierowanych do niego apeli.

Interwencja straży miejskiej zakończyła się przepychankami, a sytuacja wymagała wezwania policji. Po tych wydarzeniach przewodniczący rady Mateusz Tyczyński przerwał sesję i skierował sprawę do prokuratury.

Źródło: dorzeczy.pl

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: