Rosja wycofuje się z Syrii i ogranicza zaangażowanie na Bliskim Wschodzie. Co to znaczy dla Ukrainy?

mid-epa13215226.jpg
fot. PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV / SPUTNIK / KREMLIN / POOL

9 sierpnia Rosjanie podpisali umowę z władzami Syrii w sprawie przekazania dwóch rosyjskich baz wojskowych: Tartus i Chmejmem. Moskwa ma również znacznie ograniczyć swoje zaangażowanie wojskowe w regionie. Co to oznacza dla wojny na Ukrainie? – zastanowia się Matt Cookson na łamach amerykańskiego „Nationl Interest”.

Umowa, na mocy której Rosjanie pozbywają się bazy morskiej Tartus i bazy lotniczej Chmejmem – obie zlokalizowane są na syryjskim wybrzeżu Morza Śródziemnego – nie oznacza całkowitego opuszczanie Syrii. „Jakaś forma rosyjskiej obecności wojskowej zostanie utrzymana w celu utworzenia «wspólnych centrów szkoleniowych i kwalifikacyjnych»” – wskazuje analityk.

26 sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin miał rozmawiać ze swoim syryjskim odpowiednikiem, prezydentem Ahmedem asz-Szaraa, potwierdzając zaangażowanie w realizację porozumienia w sprawie baz. W opinii Cooksona, człowieka odpowiedzialnego między innymi za dostawę broni dla amerykańskiej armii, ujawnia to „słabość Rosji za granicą”.

Zróbmy to razem!

Przypomina, że oba kraje utrzymywały silne więzi od czasów zimnej wojny, a były przywódca Syrii Baszar al.-Asad polegał na rosyjskim wsparciu w czasie trwającej wiele lat wojny domowej. Atak Rosji na Ukrainę – uważa Cookson – to główna przyczyna utraty władzy przez Asada.

Mimo słabnącej siły Moskwy za granicą, Putin chce utrzymać swoje wpływy w Syrii i obecne władze Damaszku są nawet gotowe się na to zgodzić. Ma to wynikać między innymi z tego, że „kontrola nowego rządu syryjskiego nad znaczną częścią terytorium jest wątła”, a ponadto Rosja wciąż pozostaje – i to mimo znacznych spadków w ciągu ostatnich pięciu lat – „jednym z największych eksporterów broni na świecie. Damaszek nadal chętnie kupuje od Moskwy”. Syria ma wciąż zabiegać o rosyjskie inwestycje, a umowę z 9 sierpnia traktuje jako porozumienie o „reorganizacji rosyjskiej obecności w Syrii”.

Cookson sugeruje, że Rosjanie musieli dokonać reorganizacji, ze względu na straty, jakie ponieśli w walce z Ukraińcami. Miało zginąć nie tylko ponad milion osób, ale zniszczona została także w 30 proc. rosyjska flota czarnomorska. Coraz trudniej jest zaopatrywać okupowany Krym z tego powodu, że Kijów atakuje statki transportowe. „W obliczu rosnących strat, Rosja potrzebuje swoich zasobów morskich bliżej domu” – podkreśla analityk.

Rosjanie, podobnie jak Amerykanie relokują swoje siły, w tym z baz w Tadżykistanie, Armenii i Gruzji. ​​Absorbująca wojna na Ukrainie miała ograniczyć „możliwości Rosji w zakresie odgrywania roli gracza w innych strefach konfliktu”.

Znacznie gorzej Moskwa ma radzić sobie w Mali, skąd wcześniej wyparła Francuzów. Tamtejsza junta wojskowa wspierana przez siły rosyjskie zmaga się z rebeliantami powiązanymi z Al-Kaidą.

Autor analizy pt. „What Russia’s Syrian Retreat Means for the Ukraine War” [Co wycofanie się Rosji z Syrii oznacza dla wojny na Ukrainie?], która ukazała się 6 września na stronie nationalinterest.org zasugerował, że Stany Zjednoczone powinny wykorzystać obecną sytuację, „utrzymując zmianę nastawienia na korzyść Ukrainy”.

Dostawca broni przekonuje, że Moskwa jest słaba i to dzięki dostawom broni dla Ukrainy, realizowanym przez USA i inne kraje zachodnie. Autor domaga się dalszego dozbrajania Kijowa. „Zachód powinien kontynuować dozbrajanie Ukrainy. Dopóki Władimir Putin chce kontynuować walkę, wojna będzie trwała” – pisze.

Dodaje wskazuje, że „naciski na Rosję, aby zakończyła walki”, muszą również być kontynuowane. Temu między innymi służy niedawno uchwalona ustawa o sankcjach Lindseya Grahama, która przewiduje wysokie cła na kraje importujące rosyjską energię. Cookson oczekuje, że „w obliczu utrzymującego się impasu na Ukrainie” i osłabienia statusu Rosji jako supermocarstwa, Ameryka wraz z innymi krajami zachodnimi musi stale dozbrajać Kijów i wspierać Ukraińców w walce.

Tymczasem Trump wysłał Steve’a Witkoffa i zięcia Jareda Kushnera na rozmowy w Rosji i na Ukrainie, by wysądować, na co zgodzi się Władimir Putin w celu zawieszenia broni. Witkoff i Kushner spotkali się również z przywódcą Ukrainy, naciskając na trójstronne rozmowy pokojowe w celu zakończenia walk. Waszyngton opowiada się za powrotem do trójstronnego formatu negocjacji. Możliwością potencjalnego udziału partnerów europejskich.

Prezydent Rosji miał wyrazić pełne zaufanie do mediacji USA. Ukraińscy urzędnicy zauważyli, że amerykańska delegacja przedstawiła nowe i skuteczniejsze propozycje. W niedzielę 6 września w Kijowie Kushner oświadczył, że Stany Zjednoczone będą kontynuować próby dyplomatyczne, ale nie mogą obiecać porozumienia. Zełenski był zadowolony z rozmów z Amerykanami. Z kolei Witkoff podkreślał, że ważne jest utrzymanie „otwartych kanałów” komunikacji z obiema stolicami.

W opinii Moskwy, rozmowy miały mieć charakter „pożyteczny”, jak się wyraził doradca Kremla Jurij Uszakow. Dodał, że Amerykanie „poważnie przygotowali się do tej podróży” i „przedstawili szereg pomysłów dotyczących możliwych dróg dojścia do porozumienia”. O tym, co uzgodniono, jakie będą konkretne plany dalszych działań dowiemy się „w nadchodzących tygodniach”.

Witkoff stwierdził, że obie strony będą musiały pójść na kompromis, dodając: „Uważamy, że mamy wszystko, co potrzebne, aby to osiągnąć… i z niecierpliwością czekamy na kontynuację tego tak długo, jak będzie to konieczne”.

W rozmowach w Kijowie w niedzielę w dwóch rundach uczestniczyli wyłącznie urzędnicy amerykańscy i ukraińscy, a w trzeciej – przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec.

Wysoki rangą urzędnik ukraińskiego prezydenta w rozmowie z francuską agencją AFP mówił, że nowe propozycje amerykańskie dotyczące zaprzestania walk są „bardziej skuteczne”. „To już nie to samo, co wcześniej”.

Zełenski po wizycie Amerykanów tweetował na platformie X: „Mamy nadzieję, że uda nam się osiągnąć porozumienia z naszymi amerykańskimi partnerami w tej dziedzinie i liczymy na wsparcie partnerów europejskich. Jeśli wojna będzie trwała dłużej niż do zimy, bardzo liczymy na pakiet zimowy, który szczegółowo omówiłem dzisiaj ze Stevem, Jaredem i naszymi europejskimi partnerami. Liczymy na wsparcie dla obrony powietrznej i sektora energetycznego, a także na znaczne ilości amerykańskiego gazu LNG i możliwość ich wykorzystania”.

Wcześniejsze rozmowy trójstronne, prowadzone z udziałem Amerykanów około sześć miesięcy temu, nie doprowadziły do ograniczenia rozbieżności w kwestii terytorium i gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Największym wyzwaniem ma pozostawać kwestia obrony powietrznej Ukrainy. Zełenski ubolewał z powodu niedoboru pocisków przechwytujących rakiety balistyczne. Produkcja „Patriotów” ma być zwiększona dopiero w przyszłym roku. Kijów chce pomocy przed spadkiem temperatur. Rozmowy więc dotyczyły pocisków „Patriot” i „pakietu zimowego”.

Zełenski ubolewa, że Rosja zintensyfikowała ataki na ukraińskie miasta przed wyborami do Dumy Państwowej pod koniec tego miesiąca. Dodał, że Ukraina współpracuje z 67 krajowymi firmami opracowującymi systemy do zestrzeliwania rosyjskich dronów na dużą skalę.

Putin wielokrotnie powtarzał, że Moskwa zamierza zająć resztę wschodniej Ukrainy, podczas gdy Zełenski twierdzi, że Rosja nie powinna być nagradzana za swoją agresję.

Źródła: nationalinterest.org / outlookindia.com

AS

Warszawa-Kijow-cz-1.jpg
Oprac. PCh24.pl

Czy relacje Warszawa - Kijów może ukształtować „doktryna cywilizacyjna”?

W eksperckiej debacie toczonej nad przyszłością regionu Europy Środkowo-Wschodniej dominuje retoryka geopolitycznego układu sił. W tekście podejmuję jednak rozważania, czy także wymiar cywilizacyjny powinien i ma widoki na znalezienie się w centrum strategicznej współpracy pomiędzy Polską i Ukrainą. Feliks Koneczny jest uważany za jednego z prekursorów nauki o cywilizacjach. Uczony opisał oryginal...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: