Wariant rumuński domknięty: ogłoszono zwycięstwo „proeuropejskiego” kandydata

mid-epa12113160.jpg
EPA/ROBERT GHEMENT Dostawca: PAP/EPA.

Pomimo ogromnej mobilizacji patriotycznych obywateli Rumunii oraz wyroku sądu, który podważył wykluczenie antysystemowego kandydata Calina Georgescu, zwycięzcą wyborów prezydenckich ogłoszono zwolennika podległości wobec Unii Europejskiej, burmistrza Bukaresztu Nicusora Dana. Kandydat prawicy Georg Simion początkowo nie uznał rzekomej wygranej swego kontrkandydata, ale ostatecznie złożył Danowi gratulacje. Podkreślił jednakże, że będzie dalej walczył o sprawiedliwość.

Dan wygrał rzekomo II turę powtórzonych wyborów z wynikiem 53,67 proc., pokonując Simiona, lidera AUR, który miał uzyskać poparcie 46,33 proc. – wynika z danych opublikowanych na stronie Stałego Urzędu Wyborczego (AEP) po zliczeniu 99,97 proc. głosów.

Przed sztabem wyborczym Dana w niedzielę wieczorem zebrała się grupa setek osób, które trzymały flagi Rumunii i UE. Zgromadzeni skandowali „Nicusor”, „Europa” i „Rosjo, nie zapomnij: Rumunia nie jest twoja”. - To wasze zwycięstwo. To, co zrobiliście jako społeczeństwo, było niezwykłe – powiedział Dan do swoich zwolenników.

Zróbmy to razem!

Mimo, że początkowo Simion nie chciał przyznać się do porażki i twierdził, że to on zwyciężył w wyborach, to ostatecznie uznał przegraną i pogratulował Danowi.

„Nicusor Dan wygrał wybory, taka była wola narodu rumuńskiego” – oświadczył Simion w umieszczonym na Facebooku filmiku. „Czas kontynuować naszą walkę o sprawiedliwość, prawdę, naturalną rodzinę, wiarę chrześcijańską i wolność. Nadal będziemy ważną i znaczącą częścią rumuńskiego społeczeństwa” – dodał.

Według AEP frekwencja w drugiej turze wyniosła 64,72 proc., ponad 10 pkt. proc. więcej niż podczas I tury 4 maja.

Obecnie pełniącym obowiązki prezydenta jest Ilie Bolojan, który objął stanowisko w lutym, po tym, gdy ze stanowiska ustąpił Klaus Iohannis. W kampanii Dan obiecywał, że jeżeli on wygra wybory, to manuje Bolojana na premiera.

Niedzielne wybory odbyły się po tym, jak w grudniu przeprowadzono operację mającą na celu wykluczenie antysystemowego kandydata. Sąd Konstytucyjny unieważnił pierwszą turę wyborów prezydenckich z 24 listopada 2024 roku na podstawie kuriozalnego argumentu związanego z kampanią w mediach społecznościowych wykupioną rzekomo przez Rosjan.

Źródło: PAP / Maria Wiśniewska, Bukareszt

Calin_Georgescu.jpg
Călin Georgescu / fot. Wikimedia Commons

Călin Georgescu w wywiadzie z Tuckerem Carlsonem: wybory w Rumunii są w rękach obcych państw

Călin Georgescu, zdelegalizowany przez establishmentowe władze Rumunii kandydat na prezydenta w wywiadzie z Tuckerem Carlsonem stwierdził, że do czasu wyborów prezydenckich w USA, rumuński system wyborczy pozostawał pod kontrolą sekretarza stanu administracji Joe Bidena, a po przegranych przez demokratów, kontrolę ma sprawować obecny prezydent Francji. Były już kandydat na prezydenta mówił w wywia...Czytaj dalej

mid-epa12000815.jpg
fot. PAP/EPA/TERESA SUAREZ

„Wariant rumuński” wszedł w życie we Francji: sąd zakazał Marine Le Pen udziału w wyborach

Sąd w Paryżu orzekł w poniedziałek zakaz udziału w wyborach dla liderki francuskiej prawicy Marine Le Pen i innych oskarżonych w sprawie dotyczącej rzekomego zatrudniania fikcyjnych asystentów eurodeputowanych w PE.Sąd orzekł, że zakaz będzie egzekwowany natychmiast. Będzie obowiązywać 5 lat, a to oznacza, że Le Pen nie będzie mogła startować w wyborach prezydenckich w 2027 roku.Marine Le Pen opuś...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: