Ruszyła batalia o homozwiązki. Kraków zapowiada zgodę, Zakopane mówi „nie”

lgbt-flag.webp
Zdjęcie ilustracyjne, Fot. Pavlína Matašovská / Pixabay

Przez Polskę przechodzi spór o transkrypcje homozwiązków zawartych poza granicami naszego kraju. W niedzielę 23 sierpnia weszło w życie rozporządzenie ministra cyfryzacji, które przygotowało pod to grunt. Część samorządów ugina się przed wolą ekipy Donalda Tuska, inne - protestują.

W listopadzie 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że kraje członkowskie UE muszą transkrybować homozwiązki zawarte w innych państwach UE. W marcu 2026 roku uznał to za zobowiązujące Naczelny Sąd Administracyjny. W maju pierwszy taki związek transkrybował Rafał Trzaskowski - zawarty w Berlinie... Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przygotował rozporządzenie, które ułatwia całą procedurę. Weszło w życie 23 sierpnia. 

Teraz urzędy stanu cywilnego mają już wzór dokumentów, który w prosty sposób pozwala na wprowadzenie zagranicznego homozwiązku do polskiego systemu prawnego. 

Zróbmy to razem!

Jak podaje Gazeta Wyborcza, do urzędu stanu cywilnego w Krakowie wpłynęło już 25 wniosków o transkrypcję homozwiązków. Urząd Miasta Krakowa zapewnił, że transkrypcje będą wydawane od ręki. - Urząd jest przygotowany na obsługę takich wniosków. Transkrypcje, w przypadku których wnioski zostały złożone, będą wydawane od ręki - stwierdziła dosłownie Patrycja Piekoszewska z Biura Prasowego krakowskiego magistratu, cytowana przez Wyborczą. Według Wyborczej, Kraków jest dobrze przygotowany również od strony technicznej, bo wdrożył już nową wersję ogólnopolskiego systemu Baza Usług Stanu Cywilnego, gdzie sporządza się akty. To właśnie tam można dokonywać transkrypcji zagranicznych homozwiązków. 

Nie wszyscy są jednak tak układni wobec rządu Donalda Tuska, jak krakowski magistrat. Na innym stanowisku stoi Zakopane. Burmistrz tego miasta, Łukasz Filipowicz, wskazuje na porządek konstytucyjny i zapowiada, że nie będzie transkrybować homozwiązków.

- Stan prawny w Polsce jest niejednolity, bo z jednej strony mamy wytyczne rządu, a z drugiej wyrok Trybunału Konstytucyjnego. W opinii naszych prawników transkrypcja małżeństw jednopłciowych jest sprzeczna z polskim prawem i nie zamierzamy narażać się na konsekwencje jego łamania - powiedział Filipowicz cytowany przez Wyborczą.

Na fundamentalną niezgodność transkrypcji homozwiązków z polskim prawem wskazał Trybunał Konstytucyjny. W lipcu wydał orzeczenie, w którym stwierdzono wadliwość rozporządzenia Krzysztofa Gawkowskiego. O ewidentnej niekonstytucyjności tego dokumentu mówi też Instytut Ordo Iuris, zachęcając samorządy do działania w zgodzie z konstytucją, a nie z łamiącym ją rozporządzeniem.

Wyborczej Filipowicz powiedział, że Zakopane nie żywi niechęci do środowisk LGBT, a niedawno nagrodziło nawet na Zakopiańskim Festiwalu Literackim dwóch homoseksualistów, Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego. Wskazał jednak, że Podhale podtrzymuje tradycyjny model rodziny, co wynika z oczekiwania większości mieszkańców. 

Problem polega na tym, że sprzeciw Zakopanego czy innych samorządów nie zatrzyma fali transkrypcji. Homoseksualiści mogą zwracać się o przepisanie zagranicznego aktu swojego związku do dowolnego urzędu stanu cywilnego. Wystarczy zatem, że w Polsce ukonstytuuje się kilka ośrodków rewolucyjnej propagandy, wiernej wobec rozporządzenia Gawkowskiego.

Źródło: wyborcza.pl

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: