Rząd „reaguje” na pobicie Polaków w Berlinie. Tusk umywa ręce – Sikorski szydzi

Doczekaliśmy się osobliwej reakcji na brutalne pobicie Polaków przez niemiecką policję. Premier Donald Tusk wykpił się stwierdzeniem, że działania Roberta Bąkiewicza są „kompromitujące” i wykorzystał sprawę dla eskalowania wojny polsko-polskiej, zaś szef MSZ Radosław Sikorski nie silił się nawet na takie uzasadnienie, za to wprost szydził z pobitych Polaków.
Podczas konferencji w KPRM premier zapytany został o sprawę brutalnego pobicia i zatrzymania we wtorek w Berlinie członków Ruchu Obrony Granic, w tym Roberta Bąkiewicza.
- W każdej sytuacji, kiedy policja interweniuje wobec polskich obywateli, oczywiście będziemy sprawdzali, czy wszystko jest zgodne z prawem, czy nie doszło tam do jakichś przesadnych interwencji – powiedział szef rządu.
Mówiąc o „jakichś przesadnych interwencjach”, przywódca grupy sprawującej władzę nie zdecydował się potępić brutalnej akcji niemieckiej policji, lecz przekierował uwagę na stwierdzenie, że działania Roberta Bąkiewicza są kompromitujące.
Jakby tego było mało, Tusk wykorzystał sprawę do judzenia przeciwko swoim oponentom politycznym, uznając, że skandaliczne nadużycie władzy przez berlińskich funkcjonariuszy miałoby być kompromitujące również dla „kilku pozornie poważnych polityków PiS”, którzy jego zdaniem wpadli w „histeryczno-hurra-patriotyczny ton”.
Oświadczył też, że nie jest on od tego, żeby bronić niemieckiej policji i coraz częściej musi bronić polskich służb przed Bąkiewiczem.
Jeszcze bardziej skandaliczna była reakcja ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Polityk grupy rządzącej napisał na X: „W związku z rozpoczynającym się sezonem urlopowym zachęcam do śledzenia strony Polak Za Granicą. Należy przestrzegać lokalnego prawa oraz wypełniać polecenia służb porządkowych. Konsulowie RP udzielają pomocy, ale nie zawsze mogą ochronić przed skutkami zachowań nieroztropnych. Życzę udanych wakacji i bezpiecznego powrotu do kraju”.
Na ohydny wpis zareagowała córka Roberta Bąkiewicza, Blanka. „Panie Sikorski, dziś czuje się Pan mocny, bo stoi za Panem władza. Może Pan kpić z mojego taty i pouczać Polaków. Ale władza mija szybciej, niż się wydaje. A wstyd za takie słowa zostaje” – czytamy.
Sikorski nie pozostał dłużny, zostawiając pod wpisem jeszcze bardziej szyderczy komentarz: „Proszę tatusiowi przekazać, aby uważał jak zamawia w Niemczech pięć piw, bo propagowanie faszyzmu, z oczywistych historycznych powodów, jest tam surowo karane”.
Źródła: PAP / X
oprac. FO








