Rząd Tuska mami Polaków zmianą kwoty wolnej od podatku, by... zasypać dziurę budżetową w NFZ?

Dzięki zmianom podatkowym, które zostały zapowiedziane, Narodowy Fundusz Zdrowia zyska dodatkowe 2 mld zł – wyjawił w czwartek w TVP Info minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
W czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański mówił w TVP Info o zapowiedzianych zmianach podatkowych. - Dochody z wyższego CIT oraz fakt, że część osób, które rozlicza się obecnie na ryczałcie, będzie na skali podatkowej – to zrównoważy te 10 mld zł, które będą wynikać z niższych wpływów z podatku PIT. Natomiast NFZ otrzyma o 2 mld zł więcej środków – powiedział minister finansów.
- Z punktu widzenia budżetu to dochody związane z wyższym CIT-em oraz fakt, że część osób, które rozliczają się na ryczałcie, będzie rozliczała się na skali podatkowej, tak jak dziesiątki milionów Polaków, to właśnie zrównoważy te 10 mld zł kosztów związanych z niższym podatkiem PIT. Natomiast Narodowy Fundusz Zdrowia otrzyma około 2 mld zł więcej środków, ponieważ sposób rozliczania przez osoby na ryczałcie składki zdrowotnej wygląda inaczej niż dla osób, które rozliczają się na etacie – dodał minister.
Domański podkreślił, że wprowadzenie nowej stawki i nowego progu nie oznacza komplikacji systemu podatkowego. - Nie ma mowy o komplikacji systemu, bo to urzędy skarbowe rozliczają PIT-y za Polaków – powiedział minister.
Polityk wyjaśnił tę kolejną machinację podatkową tym, że rząd Tuska zaoferuje części Polaków obniżenie podatków o... niecałe 4 tysiące zł rocznie. - Jest za to potężna ulga, na której skorzysta 3,5 mln Polaków, w których portfelach zostanie maksymalnie 3,6 tys. zł rocznie, to niebagatelna kwota – przekonywał.
W środę premier Donald Tusk i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedzieli zmiany w podatkach. Rząd zamierza podnieść próg podatkowy, który obecnie wynosi 120 tys. zł, do 130 tys. zł, wprowadzić nową stawkę podatku dochodowego w wysokości 24 proc., którą opłacaliby podatnicy o dochodach wynoszących od 130 tys. zł do 150 tys. zł. Dopiero ci, którzy uzyskują dochody powyżej tego drugiego progu, zapłaciliby podatek w wysokości 32 proc.
Poza tym rząd chce podnieść stawkę tzw. daniny solidarnościowe, która obecnie wynosi 4 proc., do 5 proc. (daninę płacą osoby, które zarabiają powyżej 1 mln zł), podnieść stawkę CIT dla firm o przychodach przekraczających 50 mln euro z 19 do 22 proc. Wreszcie planowane jest obniżenie limitu, uprawniającego do skorzystania z rozliczenia z wykorzystaniem podatku zryczałtowanego, do 250 tys. euro z obecnych 2 mln euro.
Źródło: PAP









