Segregacyjne zamieszanie. Kształtuje się przyszły system odbioru butelek i opłaty kaucji

Projekt ustawy o kaucjach trafi w czerwcu do Komitetu ds. Europejskich – informuje we wtorek "Rzeczpospolita” i zauważa, że pytań jest wiele – czy będzie jeden wzór butelki, ilu ma być operatorów, ile to kosztuje.
W ocenie dziennika trwa cichy, ale zajadły spór, którego efekty dosięgną wszystkich konsumentów. Chodzi o kształt przyszłego systemu odbioru butelek i opłaty kaucji.
Zdaniem "Rz" wciąż jest wiele niewiadomych: Czy ma być jeden kształt butelki szklanej, czy więcej, jeden operator czy kilku? Czy system ma przyjmować tylko szklane i plastikowe butelki, czy też aluminiowe puszki?
Nie wiadomo, kiedy poznamy kształt ustawy, a ta ma wejść w życie już w styczniu 2023 r. Gazeta stwierdza, że resort klimatu informacji udziela oszczędnie.
"W ramach konsultacji wpłynęło ponad 800 uwag. Przyjęte uwagi znajdą swoje odzwierciedlenie w projekcie, uzasadnieniu oraz OSR. W czerwcu projekt powinien zostać przekazany do Komitetu ds. Europejskich” – poinformowało „Rzeczpospolitą” Ministerstwo Klimatu. Resort - jak podała "Rz" - nie odniósł się do żadnego z pytań o ostateczny kształt ustawy.
Gazeta wskazała, że obecnie system kaucyjny ma przyjmować jednorazowe butelki plastikowe i szklane butelki wielorazowe. Najwięksi producenci napojów chcą - jak zauważa "Rz" - włączenia puszek, bo to w nich jest sprzedawane 30 proc. napojów, a mniejsi gracze chcą zaś butelki uniwersalnej. (PAP)






