Sekretarz Stanu USA: popieramy wysiłki dyplomatyczne Izraela wobec Rosji

Stany Zjednoczone popierają "ważne wysiłki dyplomatyczne" premiera Izraela Naftalego Beneta, by położyć kres rosyjskiej agresji na Ukrainę - oświadczył w niedzielę amerykański sekretarz stanu Antony Blinken po rozmowie z szefem izraelskiego rządu w Jerozolimie. Wcześniej Izrael m.in. sprzeciwił się sankcjom wymierzonym w Moskwę oraz odmówił sprzedaży Ukrainie systemu „Pegasus”.
"Bardzo doceniamy wysiłki" Bennetta - stwierdził Blinken dodając, że są to działania "w ścisłej koordynacji" z USA. O zabiegach premiera szef amerykańskiej dyplomacji rozmawiał również z izraelskim ministrem spraw zagranicznych Jairem Lapidem. "Naród Izraela poparł Ukrainę na wiele sposobów" - zaznaczył Blinken, przywołując pomoc humanitarną i potępienie rosyjskiej inwazji.
Izrael, który ma ambicje mediowania między Ukrainą a Rosją, nie przyłączył się do sankcji nałożonych przez USA, Wielką Brytanię, Unię Europejską. Mimo, że szef MSZ Jair Lapid podkreślał, że „Izrael nie będzie sposobem na ominięcie sankcji nałożonych na Rosję przez Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie”, to na terenie tego kraju ciągle lądują samoloty najważniejszych rosyjskich oligarchów, w tym objętych sankcjami przez Zachód.
Wcześniej Izrael sprzeciwił się sprzedaży Ukrainie systemu szpiegowskiego „Pegasus”, „Udzielenie Ukrainie możliwości namierzania rosyjskich numerów telefonów komórkowych za pomocą Pegasusa byłoby postrzegane jako akt agresji wobec rosyjskich służb wywiadowczych” - komentował ustalenia zagranicznych mediów Przemysław Malinowski na łamach rp.pl.
Z mieszanymi odczuciami odebrano również przemówienie w Knesecie prezydenta Zełenskiego. Część polityków oskarżyła go o „balansowanie na granicy negacji Holokaustu” tylko dlatego, że użył tego sformułowania w odniesieniu do cierpienia ukraińskich cywilów.
Źródło: PAP
PR



