Skąd ta batalia przeciw życiu? Jan Pospieszalski o duchowym pogubieniu Polaków

aborcja-swiat.jpg
Fot. GSz/PCh24.pl

Legalizacja tzw. aborcji, udostępnienie bez recept „pigułek projekty dzień”… Walka z życiem – wraz z nowymi władzami - wchodzi w kolejny, ponury etap. I choć wydawało się, że tych sprawach jest wszystko jasne, że nie ma wątpliwości co do kwestii początku życia i konieczności jego ochrony, to za sprawą środowisk lewicowo-liberalnych wraca się do antycywilizacyjnych rozwiązań. - Ten impet z jakim się to dzieje może zastanawiać i szukam tu jakichś duchowych wątków, bo to co się dzieje racjonalnie trudne jest do wytłumaczenia – mówi Jan Pospieszalski na kanale PCh24.TV

- Przyznam, że żyję tak długo, że mam za sobą już kilka intensywnych batalii o ochronę życia i wydawało się, że sprawa została rozstrzygnięta. Że wszystkie argumenty obu stron już zostały powiedziane, że ten grunt konstytucyjny, podstawa w ustawie zasadniczej jest tak trwała, że nie ma co wracać do tej historii. Niestety okazuje się, że zarówno KO jak Trzecia Droga, a przede wszystkim Lewica wracają do tego tematu i obecne zapędy, aby uchylić prawną ochronę życia poczętego w Polsce są absolutnie niebywałe. Ten impet z jakim się to dzieje może zastanawiać i szukam tu jakichś duchowych wątków, bo to co się dzieje racjonalnie trudne jest do wytłumaczenia – wskazał Jan Pospieszalski.

Felietonista PCh24.TV zwrócił uwagę na dyskusje wokół tzw. pigułki dzień po i głosów, że preparat ten ma działanie nie tylko antykoncepcyjne, ale i wczesnoporonne. Takiej narracji sprzeciwiają się środowiska lewicowe zarzucając obrońcom życia nieuctwo.

Zróbmy to razem!

Tymczasem, to obrońcy życia mają racją. I owszem, pigułka dzień po nie zawsze powoduje poronienie, częściej nie dopuszcza do owulacji, nie dopuszcza do połączenia plemnika i komórki jajowej. Natomiast dostępne na polskim rynku środki „dzień po” mają też działanie poronne.

- I właśnie ta pigułka uniemożliwia zagnieżdżenie się - dlaczego nie mówią zarodka? A bo nie nastąpiły jeszcze podziały. Ale właśnie taka sama komórka jajowa, ten zarodek przed podziałami, czyli właściwie zarodek, jest tym najważniejszym obiektem w procedurze in vitro. To właśnie tam w warunkach laboratoryjnych tworzy się taką właśnie komórkę jajową, tworzy się zarodek, po to, by go umieścić w organizmie kobiety. Zatem, jeśli mowa o in vitro, to oni widzą i wiedzą, że tam już nic się nie zmieni, że połączenie plemnika z komórką jajową rozpoczyna proces nowego życia – wskazywał, dodają, iż mówienie, że nie jest to środek poronny oraz postulowanie, by usunąć informacje, że „pigułki dzień po” takimi środkami są, nie na miejscu. - Być może ta główna zasada działania pigułek jest niedopuszczenie do owulacji, by nie doszło do połączenia komórki jajowej i plemnika, ale ta funkcja poronna istnieje i nie można obok tego faktu przejść obojętnie – dodał.

Jak zauważył Jan Pospieszalski, ilość kłamstw, manipulacji jaka pojawia się wokół kwestii ochrony życia po stronie zwolenników aborcji i antykoncepcji jest niesamowita. Dochodzi np. do tego, że "pigułka dzień po" nazywana jest na stronach poważnych placówek "środkiem medycznym". Tak samo procedura in vitro nazywana jest leczeniem bezpłodności. To absurd!

Jakie leczenie bezpłodności? Para przed procedurą in vitro i po procedurze in vitro w dalszym ciągu są bezpłodni - wskazał.

Jan Pospieszalski odniósł się też do pojawiających się w przestrzeni publicznej głosów, że tematy związane z obroną życia, są dziś tematami zastępczymi i niepotrzebnie są one wywoływane - tak łatwo bowiem generować emocje, spór i wrzenie społecznie.

- Obrona życia nie jest kwestią obyczajową, dotyczy fundamentów praw człowieka, fundamentów demokracji. I życie ludzkie, godność człowieka należą do spraw fundamentalnych. Tu odmawiamy komuś praw, odbieramy im godność... a przecież z nich wywodzone są wszystkie inne prawa i uprawnienia obywatela w państwie, społeczeństwie. Jeśli więc zakwestionujemy to podstawowe prawo - prawo do życia, to wszystkie inne prawa przestają mieć istotę swojego umocowania – mówił.

Problemem, jak zauważył jest współczesna mentalność aborcyjna i antykoncepcyjna. Św. Jan Paweł II wskazywał e Evangelium vitae, że nie może być tak, że ta maleńka bezbronna istota jest intruzem, zagrożeniem wolności. - Ona nie może być wrogiem. I ta postawa wrogości wobec dziecka poczętego choć nie zawsze uświadomiona, ona gdzieś jest, to widać nawet w języku – wskazał felietonista. Z tej mentalności wynika pogarda dla życia. Także ogromna grupa ludzi zaangażowana przez dziesięciolecia w procedury aborcyjne, niszczy wrażliwość ludzi. A mowa tu o całych pokoleniach ludzi.

Tymczasem, jak przypomniał Jan Pospieszalski, zawsze to dzieci były tym, bogactwem, darem od Boga, największym skarbem narodu. - W związku z tym aborcja i kwestia ochrony życia nie jest kwestią prywatną kobiety. Nie jest kwestią prywatną danego małżeństwa - dodał.

Autor felietonu zwrócił tu uwagę na bardzo ważny element - postawę mężczyzn, którzy w świecie proaborcyjnym zostają "rozgrzeszeni" ze swojej nieodpowiedzialności. Mają prawo w każdej chwili wycofać się, powiedzieć: to jest twoja sprawa kobieto - masz dostęp do aborcji, masz pigułkę dzień po, masz antykoncepcję hormonalną, którą możesz stosować. Nie zabezpieczyłaś się, twoja sprawa...

- Postawa facetów, to postawa miękiszonów, którzy są kompletnie nieodpowiedzialni, abdykują z odpowiedzialności mężczyzny, a przecież, aby powstało życie musi być on i ona - mówił. Jak dodał, potrzeba nam silnych facetów, w rodzinach, ale i ojczyźnie - mając na uwadze realną groźbę fizycznej konfrontacji z wrogimi wojskami. Mamy problem z demografią, to też pokłosie nowej aborcyjnej mentalności…

Dlatego sprawa obrony życia, poszanowania go, jest kwestią publiczną i ważną. - Życie warte jest obrony, życie samo się nie obroni. Musimy, jako obywatele, stanąć do walki o ochronę tych Polaków, którzy są bezbronni, najsłabsi, najbardziej delikatni i wymagają naszej czułości i troski - dodał.

Więcej w felietonie Jana Pospieszalskiego:

Pospiech_stalo-sie-Tusk.jpg

POSPIESZALSKI OSTRZEGA: STAŁO SIĘ! TUSK IDZIE PO NASZE DZIECI

Jan Pospieszalski w programie "w pośpiechu" mówi o rewolucji obyczajowej, zapowiadanej przez Donalda Tuska. Jej ofiarami staną się młodsze pokolenia: nienarodzone dzieci, młodzież, i dorosłe pary, żyją w destrukcyjnej "mentalności antykoncepcyjnej". Dla Państwa i dla wszystkich polskich katolików jesteśmy bastionem wartości i stróżami katolickiej Tradycji! Przekaż darowiznę na rzecz naszych m...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: