Skandal w USA. Sprawa Durbina, aborcja i szokujące słowa Leona XIV

Papież Leon XIV zajął stanowisko w sprawie wręczenia katolickiej nagrody skrajnie proaborcyjnemu senatorowi z USA, Dickowi Durbinowi. Niestety – nie potępił tych planów.
Chodzi o sprawę senatora ze stanu Illinosi, Dicka Durbina. W 2004 roku senator utracił możliwość przystępowania do Komunii świętej w swojej własnej diecezji – Springfield. Zaangażował się politycznie na rzecz legalnej aborcji. Między innymi głosował przeciwko ustawie, która miała zablokować tzw. partial-birth-abortions, czyli zabijanie dzieci już w trakcie porodu. Decyzję o wykluczeniu Durbina od przyjmowania Komunii świętej podtrzymał również kolejny biskup Springfield i obowiązuje ona do dziś.
Durbin kupił w międzyczasie mieszkanie w Chicago, zarejestrował się w tamtejszej parafii i oznajmił metropolicie tego miasta, że uważa go za swojego biskupa. Metropolitą Chicago jest bardzo liberalny kardynał Blase Cupich. Nie ma nic przeciwko udzielaniu Komunii świętej Durbinowi.
Cupich zdecydował, że 3 listopada Durbin… otrzyma prestiżową archidiecezjalną nagrodę. Odbywa się wówczas gala „Keep Hope Alive” poświęcona kwestiom migracji. Gala jest połączona ze zbieraniem funduszy na funkcjonowanie archidiecezjalnej organizacji promigracyjnej. Durbin w czasie swojej kariery politycznej zajmował się kwestiami migracji.
Decyzja kardynała Cupicha wywołała w USA wielkie poruszenie. Kilku biskupów publicznie stwierdziło, że dojdzie do skandalu, bo nie można wręczać katolickiej nagrody człowiekowi, który popiera legalne mordowanie dzieci nienarodzonych.
Cupich był jednak nieugięty. W specjalnym oświadczeniu napisał, że nie widzi żadnego problemu w nagrodzeniu Durbina, jako że nie można skupiać się tylko na aborcji – są też inne kwestie etyczne, a Durbin ma zostać nagrodzony za poparcie dla imigracji.
30 września dziennikarze zapytali o tę sprawę papieża Leona XIV. Leon pochodzi z Chicago i dobrze zna kardynała Blase Cupicha.
Co powiedział papież?
- Nie znam jakoś bardzo szczegółowo tej konkretnej sprawy – stwierdził na początku z ostrożnością.
Następnie zaczął jednak krytykować… zwolenników kary śmierci i przeciwników migracji.
- Myślę, że jest bardzo ważne, żeby spojrzeć na ogólny obraz pracy, którą wykonał senator w ciągu - jeżeli się nie mylę - 40 lat służby w senacie Stanów zjednoczonych. Rozumiem trudności i napięcia, ale tak jak mówiłem już w przeszłości, trzeba spojrzeć na wiele rzeczy, które są związane z nauką Kościoła. Ktoś, kto mówi: jestem przeciwko aborcji, ale mówi: jestem za karą śmierci, nie jest naprawdę pro-life. Ktoś, kto mówi: jestem przeciwko aborcji, ale zgadzam się z nieludzkim traktowaniem imigrantów w Stanach Zjednoczonych - nie wiem, czy to jest pro life. To są bardzo złożone kwestie. Nie wiem, czy ktokolwiek ma całą prawdę na ten temat. Ale w pierwszej kolejności prosiłbym, żeby było więcej szacunku do siebie nawzajem. Żebyśmy jako ludzie, a w tym wypadku jako obywatele Ameryki i obywatele stanu Illinois, także jako katolicy, żebyśmy starali się dokładnie przyjrzeć tym wszystkim kwestiom etycznym i znaleźć drogę naprzód jako Kościół. Nauczanie Kościoła na wszystkie te tematy jest bardzo jasne – mówił.
Stanowisko papieża Leona XIV budzi poważne wątpliwości. Kardynał Józef Ratzinger w 2004 roku wyraźnie pisał, że nie wszystkie sprawy etyczne mają takie samo znaczenie – aborcja i eutanazja są wyjątkowe i tutaj katolicy muszą mieć konkretny, negatywny osąd. W przypadku kary śmierci, wskazywał, możliwe są różne opinie. Kościół katolicki w ostatnich latach odrzucał karę śmierci, ale przez wiele wieków było inaczej, dlatego nie wolno mówić o pryncypialnym jej odrzuceniu – co do zasady jest możliwa, chodzi raczej o jej odrzucenie w obecnych okolicznościach. Zbrodnia aborcji jest z kolei zawsze zła – to zupełnie inny ciężar sprawy.
Co więcej, tylko w Stanach Zjednoczonych każdego roku zabija się około miliona dzieci nienarodzonych. Na całym świecie w łonie matek ginie co roku kilkadziesiąt milionów dzieci. Skala tej zbrodni jest z niczym nieporównywalna. Nagradzanie senatora, który popiera legalność aborcji – nawet w czasie porodu – budzi stąd zrozumiałe oburzenie u wielu katolików. Nagrodzenie Durbina potępili między innymi biskupi: Thomas Paprocki z Illinois, Salvatore Cordileone z San Francisco, James Conley z Lincoln, James Wall z Gallup, David Ricken z Green Bay, Carl Kemme z Wichita, James Johnston z St. Joseph-Kansas City, Michael Olson z Fort Worth, Felix Naumann emerytowany z Kansas City, Joseph Strickland, emerytowany z Tyler.
Leon XIV wypowiada się w ten sposób już kolejny raz. W 2023 roku wygłosił przemówienie na Uniwersytecie Chiclayo w Peru, odbierając doktorat honoris causa. Powołał się wówczas na ideę „seamless garment”, czyli „bezszwowej szaty”. Koncepcja jest znana inaczej jako „consistent ethic of life”, czyli „spójna etyka życia”. Zgodnie z tym poglądem kwestię ochrony życia trzeba traktować holistycznie – kto sprzeciwia się aborcji, musi też sprzeciwiać się karze śmierci czy popierać opiekę dla migrantów.
W praktyce koncepcja „seamless garment” jest używana w USA przez zwolenników Partii Demokratycznej do tego, by zachowywać dobre relacje z Kościołem. Dzięki tej idei mogą z jednej strony popierać interesy przemysłu mordowania dzieci nienarodzonych – a z drugiej pozorować bycie „dobrymi katolikami”, bo są przeciwko karze śmierci czy popierają migrację. Stąd cała ta idea jest w ocenie wielu katolików przejawem skrajnej hipokryzji.
Kardynał Blase Cupich poinformował, że senator Dick Durbin zrezygnował z przyjęcia nagrody na gali „Keep Hope Alive”. Metropolita napisał w komunikacie, że „bardzo żałuje”, iż Durbin podjął taką decyzję. Zasugerował, że stało się tak z powodu „napięć” w Kościele. Napisał, że system polityczny USA nie pozwala na bycie katolickim w każdej sferze, dlatego trzeba rozmawiać ze wszystkimi i nie wolno skupiać się tylko na jednym temacie.
Paweł Chmielewski






