Słowacja: biskupi krytykują działania władz w obliczu pandemii i kampanię antykościelną

82138.jpg
Fot. Pixabay

Po trzytygodniowych obradach online swego 98. posiedzenia katoliccy biskupi Słowacji wydali 16 lutego kilka oświadczeń nt. bieżącej debaty społecznej. Odnieśli się m.in. do zasad dalszego postępowania w czasie obecnej pandemii koronawirusa i do rozpoczętego spisu ludności. W liście otwartym do rządu i premiera Igora Matoviča skrytykowali trwający od kilku tygodni zakaz odprawiania w kraju nabożeństw z udziałem wiernych. Zdaniem episkopatu zmieniająca się polityka rządu w sprawie pandemii budzi wiele niepewności w społeczeństwie i spowodowała ostrą debatę polityczną.

 

Biskupi zapewnili szefa i członków rządu, że w dalszym ciągu przestrzegają wprowadzonych przez władze środków zapobiegających rozprzestrzenianiu się koronawirusa i wzywają innych do stosowania się do nich. Podkreślili przy tym, że „nasi duchowni chętnie posługują na oddziałach covidowych i to nie tylko jako księża, ale też jako wolontariusze, sanitariusze czy pomocnicy, toteż wiemy z pierwszej ręki o powadze sytuacji”. Dodali, że również żal, dzielony z ludźmi w czasie pogrzebów „stał się naszym codziennym doświadczeniem”.

Zróbmy to razem!

 

Zarazem jednak autorzy listu zauważyli, że coraz więcej wiernych mówi im o „cierpieniu duchowym” z powodu wprowadzonych ograniczeń. Podczas gdy spowiedź i komunia święta „zawsze były dla nich źródłem umocnienia, siły i równowagi wewnętrznej”, teraz żyją „całymi miesiącami bez sakramentów i nie mają legalnego sposobu ich przyjmowania” – stwierdza list do premiera i rządu. Zwraca uwagę, że pogłębia to cierpienia, stworzone przez pandemię, a lęki i konflikty, które wielu mogło stłumić w sobie dzięki sakramentom, teraz przybierają na sile. Nawet psychologowie, których księża odciążali swą posługą, mówią obecnie o wielkim natłoku nowych przypadków – wskazali biskupi.

 

Stwierdzili z ubolewaniem, że wierni mają poczucie „opuszczenia ich przez Kościół w trudnych czasach”, a tymczasem istniejące obecnie ograniczenie w praktyce wiążą im [biskupom] ręce i uniemożliwiają działanie. Przy tym chodzi o działania nie tylko zbiorowe, ale też o indywidualną posługę duszpasterską. "Niepokoi nas, gdy w niektórych miejscach ludzie stracili cierpliwość i złamali przepisy, mimo że stale zwracamy na nie uwagę. Mamy stale chęć współpracowania [z rządem] w zmaganiach z pandemią, prosimy Was jednak o zrozumienie naszej sytuacji" – zaapelował episkopat Słowacji.

 

Zapewnił, że chętnie zniesie te ograniczenia, uważa jednak całkowity, długotrwały i powszechny zakaz publicznych nabożeństw oraz w istocie uniemożliwienie udzielania sakramentów za nie do przyjęcia. „Kierowani coraz bardziej naglącymi prośbami naszych wiernych również my prosimy Was o znalezienie innego, odpowiedniego sposobu wprowadzania dalszych posunięć uwzględniających potrzeby duchowe, przynajmniej tak, jak to jest w krajach sąsiednich w podobnej sytuacji epidemicznej” – napisali biskupi.

 

Zawrócili uwagę, że przecież systematycznie rośnie liczba osób zaszczepionych przeciwko COVID-19 oraz ozdrowieńców, „którzy mogliby uczestniczyć w nabożeństwach bez ryzyka dla zdrowia”. Przypomnieli jednocześnie, że wolności sprawowania obrzędów religijnych nie można rozpatrywać jedynie w perspektywie „wolności zgromadzeń”, lecz jest to „podstawowe prawo człowieka wypływające z wolności religijnej”.

 

W osobnym oświadczeniu katolicki episkopat Słowacji sprzeciwił się politycznemu instrumentalizowaniu rozpoczętego 15 lutego spisu ludności. Zgodnie z nową regulacją prawną jego wyniki będą miały w przyszłości decydujący wpływ na wysokość środków finansowych, jakie Kościoły i wspólnoty religijne otrzymają od państwa. Dlatego krytyczne wobec Kościoła kampanie pod hasłem #BezWyznania wzywały ludzi, by nie deklarowali swojego wyznania w spisie powszechnym. Do tej pory wspólnoty religijne otrzymywały dotacje państwowe w zależności od liczby wiernych.

 

„Wzywanie dziś ludzi do tego, żeby nie przyznawali się do swojej wiary jest nie tylko wyrazem braku tolerancji wobec religii, lecz także zamierzoną dewaluacją samego spisu” – stwierdzili biskupi w obliczu kampanii, wspieranej przez część partii rządzącej. Podkreślili, że nie można sobie wyobrazić, aby ktoś dzisiaj próbował żądać od członków mniejszości narodowej, aby nie przyznawali się do swojej narodowości”, tymczasem w odniesieniu do przyznania się do wiary uczyniono to „bez wahania”.

 

Kolejne oświadczenie Konferencji Episkopatu dotyczyło projektu nowelizacji ustawy o szkolnictwie. Biskupi domagają się przede wszystkim, aby „odmówić regionom politycznym (okręgom) prawa do ustalania maksymalnej liczby uczniów klas pierwszych w szkołach prowadzonych przez Kościół i szkołach prywatnych”. Według biskupów, prawo to powinno być przeniesione na kościelnych lub prywatnych właścicieli szkół, ponieważ poszczególne okręgi mają swoje szkoły i dlatego nie mogą ingerować w prawa innych podmiotów.

 

Obecny projekt nowelizacji jest sprzeczny zarówno z zasadą „równości statusu szkół i placówek szkolnych bez względu na ich podmioty prawne”, jak i z deklaracją woli zawartą w obecnym programie rządowym na lata 2020-24.

 

Przewiduje ona „ujednolicenie tworzenia, finansowania i zarządzania systemem szkolnictwa w taki sposób, aby autonomia podmiotów prowadzących szkoły kościelne była uszanowana w rozumieniu obowiązujących umów między państwem a Kościołami” – przypomniała Konferencja Biskupów Słowacji.

 

KAI

TK

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: