Sri Lanka: wyborcy dali się nabrać komuniście. Marksistowski kandydat wygrał wybory

epa11618493-scaled-e1727017734228.jpg
Komunistyczna flaga z sierpem i młotem wywieszona przed jednym z lokali wyborczych (fot.EPA/CHAMILA KARUNARATHNE Dostawca: PAP/EPA.)

Socjalistyczny polityk Anura Kumara Dissanayake zwyciężył w wobrach na Sri Lance, pokonując bardziej umiarkowanego konkurenta. Oznacza to, że po zakończonej głębokim kryzysem próbie "ekologicznej" transformacji gospodarki, kraj spodziewać się może wzmocnienia roli państwa i "redystrybucji" bogactwa. 

W pierwszej turze żaden z kandydatów nie uzyskał 50 proc. głosów, dlatego losy wyścigu prezydenckiego zostały rozstrzygnięte w ponownym głosowaniu.

Lider marksistowskiej partii Ludowy Front Wyzwolenia (JVP), 55-letni Dissanayake, zdobył w pierwszej turze 39,5 proc. głosów. Polityk opowiada się za silniejszą interwencją państwa i polityką gospodarczą opartą na bardziej zamkniętym rynku.

Zróbmy to razem!

W drugiej turze zmierzył się on z liderem opozycji i synem byłego prezydenta kraju, 57-letnim Sajithem Premadasą, który przewodzi lewicowo-centrowej partii Zjednoczona Władza Ludowa (SJB). Zwolennik połączenia interwencjonistycznej i wolnorynkowej polityki gospodarczej zdobył w pierwszej turze 34 proc. głosów.

"To pierwsze wybory na Sri Lance od czasu, gdy gospodarka tego kraju na Oceanie Indyjskim załamała się w 2022 r. w wyniku poważnego niedoboru rezerw walutowych, przez co nie była w stanie zapłacić za import podstawowych produktów, w tym paliwa, leków i gazu do gotowania" – przypomina agencja Reutera.

Dissanayake wzbudza nadzieję szczególnie u tych wyborców, którzy cierpią z powodu środków oszczędnościowych wprowadzonych w związku z pomocą w wysokości 2,9 mld dol. od Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW).

Gospodarka Sri Lanki zmaga się z inflacją sięgającą aż 70 proc. Cena energii w ostatnich dwóch latach wzrosła o 65 proc. Choć w sierpniu br. inflacja spadła o 0,5 proc., a według prognoz PKB wzrośnie po raz pierwszy od trzech lat, to wiele milionów Lankijczyków żyje w biedzie, pogrążając się w coraz większym zadłużeniu.

Wśród powodów załamania się gospodarki Sri Lanki wymienia się m.in nagłą "ekologiczną" transformację rolnictwa. Z inicjatywy władz wprowadzono bowiem rozwiązania, mające uczynić z Cejlonu wyspę "zrównoważonej" produkcji żywności, co przyczyniło się do poważnej niewydolności sektora żywnościowego.

(PAP)/oprac. FA

32983566528_df88b86bb4_c-e1660719710675.jpg
fot. flickr.com/ IWMI Flickr Photos

Ekologiczna rewolucja zdewastowała Sri Lankę. Nastał głód, brakuje benzyny

W 2021 roku prezydent Sri Lanki Gotabaya Rajapaksa zaczął realizować plan „zielonej” rewolucji, która miała zupełnie odmienić rolnictwo w kraju. Według założenia głowy państwa, dzięki jego reformom żywność produkowana na wyspie miała uzyskać status ekologicznej i stanowić atrakcyjny towar na rynkach państw „pierwszego świata”. Przedsięwzięcie nie potrwało dłużej niż rok, a skutki okazały się tragi...Czytaj dalej

mid-epa10068515.jpg
Fot. EPA / CHAMILA KARUNARATHNE. Dostawca: PAP/EPA.

Sri Lanka: protesty i kryzys ekonomiczny oraz polityczny. Do krachu przyczyniła się ekologizacja rolnictwa

Sri Lanka – ponad dwudziestomilionowy kraj wyspiarski w Azji Południowej – właśnie przechodzi najgorszy kryzys gospodarczy w całej swojej historii. Kryzys, który w opinii analityków „The Japan Times” jest wynikiem złych decyzji, zwłaszcza z ostatnich lat i błędnych kalkulacji. Kraj, który do niedawna był samowystarczalny pod względem produkcji ryżu, wszczął szybkie wdrażanie – zgodnie z Agendą 203...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: