Stawką jest wolność Polaków. Mec. Kwaśniewski ostrzega przed planami rządu Tuska

Trybunał Konstytucyjny to tylko pierwszy elementu układanki. Rząd potrzebuje jeszcze pełnej kontroli nad Sądem Najwyższym, by móc de facto zawiesić funkcjonowanie demokracji w Polsce, ostrzega Instytut Ordo Iuris.
Według Instytutu Ordo Iuris, na Trybunale Konstytucyjnym się nie skończy. W ocenie mec. Jerzego Kwaśniewskiego najprawdopodobniej kolejnym celem rządu Donalda Tuska stanie się Sąd Najwyższy. Adwokat zacytował wpis Romana Giertycha z 31 października, w którym ten stwierdził: «Przemoc i bezsilna nieudolność, które zaprezentował Karol Nawrocki go skompromitowały. Z mitu wielkiego twardziela został #DamskiBokser Teraz czas na SN».
"Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński ocenił to jednoznacznie i w poniedziałkowej rozmowie w Radiu Zet stwierdził, że obecna władza planuje „kolejne, siłowe przejęcie, tym razem Sądu Najwyższego". Sędzia dodał, że od wprowadzenia stanu wojennego taka sytuacja się w Polsce nie zdarzyła. Pytał w emocjach: „To ma być trybunał pałkowy? Policyjny? Wojenny?" Na wtorek 3 listopada zwołał nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego" - czytamy w relacji Instytutu Ordo Iuris.
Stawką, uważa mec. Jerzy Kwaśniewski, jest funkcjonowanie w Polsce demokracji. Dlaczego? Bo według "art. 131 o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. Jeśli Trybunał uzna, że Prezydent nie może sprawować urzędu, jego obowiązki przejmuje Marszałek. Dziś jest nim Włodzimierz Czarzasty. Ten sam, który zorganizował w Sejmie zastępcze „ślubowania" dla osób, które w piątek zajęły Trybunał". "A od przejęcia obowiązków prezydenta przez marszałka Czarzastego już tylko krok do realnego zawieszenia w Polsce demokracji" - przekonuje prezes Instytutu Ordo Iuris.
Jak dodaje, rządowy Trybunał może też "zdelegalizować partię opozycyjną", korzystając z art. 188 Konstytucji, który mówi o orzekaniu przez Trybunał "zgodności z Konstytucją celów i działalności partii politycznych".
Koniecznym elementem jest jednak również Sąd Najwyższy, bo to właśnie ta jednostka bada ważność wyborów do Sejmu i Senatu oraz ważność wyboru prezydenta.
"Kto ma w ręku Trybunał i Sąd Najwyższy, ten decyduje, czy Prezydent może sprawować urząd, które partie mogą działać i czy przyszłoroczne wybory parlamentarne się odbędą, a jeśli tak to czy będą ważne. To jest stawka zamachu stanu" - napisał Jerzy Kwaśniewski.
Źródło: Ordo Iuris
Pach






