Syreny w polskich miastach. Chcemy wiedzieć kiedy zbliżają się drony i rakiety?

Reaper_UAV_Takes_to_the_Skies_of_Southern_Afghanistan_MOD_45151418.jpg
Dron, zdjęcie ilustracyjne / fot. POA(Phot) Tam McDonald/MOD / Wikimedia Commons

„Czy polskie służby powinny uruchamiać we wschodnich regionach Polski syreny alarmowe, gdy Rosja dokonuje ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę? Polacy nie mają wątpliwości” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Gazeta zleciła osobliwy sondaż, w którym pada pytanie o rosyjskie drony i rakiety, natomiast nie ma słowa o zagrożeniu ze strony obiektów ukraińskich, mimo że to ukraińska rakieta zabiła dwóch Polaków w Przewodowie.

W piątkowym wydaniu gazeta przypomina, że resort spraw wewnętrznych zakłada, iż w momencie, gdy rosyjskie drony lub rakiety będą zmierzały w kierunku polskiej granicy, a jeszcze jej nie przekroczą, będzie można uruchomić syreny alarmowe ostrzegające ludność cywilną przed uderzeniem z powietrza. To jedno z wielu rozwiązań, nad którymi pracuje MSWiA, po tym, gdy rosyjska rakieta 30 lipca uderzyła w terytorium Polski w miejscowości Tarnawa-Kolonia.

Pracownia badawcza IBRiS zapytała na zlecenie „Rz”, czy we wschodniej Polsce powinny być uruchamiane syreny alarmowe nawet wtedy, gdy rosyjskie rakiety lub drony znajdują się jeszcze nad terenem Ukrainy. Takie działanie akceptuje 58,7 proc. pytanych, nie zgadza się zaś 27,2 proc., a nie ma zdania 14,1 proc.

Według gazety, widoczna jest większa akceptacja dla takich działań służb wśród mieszkańców województw wschodniej Polski (Podkarpacie, Lubelszczyzna, Podlasie). Włączenie sygnałów alarmowych o możliwym ataku jest skłonne zaakceptować 71 proc. badanych z tego regionu Polski, nie zgadza się zaś 21 proc., a nie ma zdania – 8 proc. mieszkańców.

W sobotę w całej Polsce MSWiA organizuje trening reagowania. Będzie można poznać sygnały alarmowe, dowiedzieć się, gdzie są miejsca schronienia, a także jak skompletować plecak ewakuacyjny.

Badanie IBRIS przeprowadzone zostało metodą CATI w dniach 21-22 sierpnia na próbie 1067 osób.

W tekście omawiającym badanie na łamach „Rzeczypospolitej” konsekwentnie pominięto zagrożenie ze strony ukraińskiej, skupiając się wyłącznie na dronach i rakietach rosyjskich.

Źródło: PAP

usa-760x490-1.jpg
Amerykański żołnierz, zdjęcie ilustracyjne / Flickr.com

„Foreign Affairs”: Trzeba wycofać żołnierzy USA z Europy, na początek - z Polski

Stany Zjednoczone muszą wycofać część żołnierzy z Europy. Najlepiej - z Polski, bo w razie wojny mogliby zginąć. Taką tezę stawia na łamach Foreign Affairs dwoje autorów, Jennifer Kavanagh i Justin Logan. Kavanagh jest dyrektorką ds. analiz wojskowych w think tanku Defense Priorities, a Logan dyrektorem ds. obrony zagranicznej w Cato Institute. Jak czytamy w „Foreign Affairs”, Donald Trump od lat ...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: