Syreny w telefonach? Rząd chce podłączyć nasze komórki do systemu ostrzegania

Nasze telefony będą emitować sygnały alarmowe? To właśnie transmisja sygnałów ostrzegawczych przez prywatne urządzenia komórkowe ma stać się głównym narzędziem informowania obywateli o niebezpieczeństwach. Oparty na tej metodzie system miałby zacząć działać od 2027 roku.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński, dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Zbigniew Muszyński oraz przedstawiciele operatorów sieci komórkowych podpisali w środę list intencyjny ws. systemu Cell Broadcast do przekazywania komunikatów o zagrożeniach. Celem resortu jest, aby rozpoczął on działanie zaraz po wakacjach 2027 roku - poinformował minister.
Według ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego Cell Broadcast będzie „rdzeniem architektury bezpieczeństwa”.
Podczas briefingu prasowego w tej sprawie szef MSWiA zaznaczył, że system poprawi bezpieczeństwo Polaków pod względem ostrzegania, powiadamiania i reagowania na różnego rodzaju kryzysy.
Marcin Kierwiński przekazał, że system Cell Broadcast pozwala przekazać na telefon komórkowy informację o zagrożeniu w taki sposób, że telefon „staje się na chwilę syreną alarmową” - będzie wibrował i dawał sygnał dźwiękowy nawet w stanie stand-by oraz wyciszenia. Wystarczy, jeśli będzie włączony.
Elementem podpisanego porozumienia będzie także zwiększenie mocy przerobowych systemu Alert-RCB.
– Ten system cały czas będzie działał, cały czas będzie utrzymywany, bo jesteśmy głęboko przekonani, że sprawny system informowania to system, który składa się przynajmniej z kilku elementów: to jest system Cell Broadcasting, system syren alarmowych, tradycyjne alerty RCB i aplikacje dedykowane do tego – wymienił szef resortu. – Mnogość rozwiązań w tym zakresie (...) pozwoli nam docelowo stworzyć taki system, który będzie w stu procentach efektywny. Nie mam wątpliwości, będzie najlepszym tego typu systemem w Europie – dodał.
Kierwiński poinformował, że celem resortu jest, aby Cell Broadcast rozpoczął działanie zaraz po wakacjach 2027 roku. Zaznaczył, że MSWiA pracuje równolegle nad uruchomieniem aplikacji, która będzie przekazywać podstawowe informacje na temat zagrożeń. Program będzie można pobrać na telefon za pomocą sklepu internetowego. Ma być dostępny pod koniec tego roku.
– Aplikacja będzie nam służyć do czasu uruchomienia Cell Broadcastingu, ale później będzie równoległą drogą przekazywania informacji. Aplikacja ta będzie, od strony architektury informatycznej, sprzężona z kolejnym segmentem, z kolejnym filarem ostrzegania, nad którym pracujemy, czyli systemem zdalnego uruchamiania syren alarmowych i przechodzenia z Polski analogowej na Polskę cyfrową – mówił polityk. Podkreślił, że docelowo syreny alarmowe będą mogły być uruchamiane za pośrednictwem jednego przycisku z poziomu krajowego, wojewódzkiego lub powiatowego.
Minister dodał, że trwają prace także nad umieszczeniem powiadomień o zdarzeniach niebezpiecznych w aplikacji mObywatel. – Planujemy to na koniec roku, choć zastrzegam, że może być to początek przyszłego roku, aby ten dodatkowy kafelek został w mObywatelu uruchomiony – stwierdził.
Cell Broadcast nie kieruje wiadomości do określonych numerów, tylko wysyła ją do wszystkich aktywnych urządzeń będących w zasięgu danej stacji bazowej, ma pozwolić na zawiadomienie o zagrożeniu każdego użytkownika, bez względu na to, czy ma włączone powiadomienia; użytkownik otrzyma informację o zagrożeniu i zostanie o nim powiadomiony, sygnałem dźwiękowym, optycznym czy wibracjami.
(PAP)/oprac. FA






