Szef BBN: Polska może liczyć na utrzymanie silnego zaangażowania wojskowego USA

Jeden z wiceszefów Pentagonu Elbridge Colby podkreślił, że Polska może liczyć na utrzymanie silnego zaangażowania wojskowego USA – przekazało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego po rozmowie szefa BBN Bartosza Grodeckiego z Colbym. Dodano, że w najbliższym czasie dojdzie do osobistego spotkania obydwu wysokich urzędników.
„Podsekretarz [ds. polityki Departamentu Wojny – PCh24.pl] Colby podkreślił znaczenie dobrych relacji między prezydentem USA Donaldem Trumpem a prezydentem RP Karolem Nawrockim dla kształtowania stosunków amerykańsko-polskich. Zasygnalizował, że zapowiadane zmiany zaangażowania sił USA w Europie będą uwzględniały status Polski jako modelowego i priorytetowego sojusznika Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, że RP może liczyć na utrzymanie silnego zaangażowania wojskowego USA” – czytamy we wpisie BBN.
Dodano, że w imieniu prezydenta Grodecki podziękował za „dotychczasowe zaangażowanie wojsk amerykańskich we wzmacnianie bezpieczeństwa Polski”. „(Szef BBN) potwierdził przywiązanie do relacji transatlantyckich oraz znaczenie strategicznego sojuszu polsko-amerykańskiego dla bezpieczeństwa RP i całej flanki wschodniej NATO. W najbliższym czasie szef BBN i podsekretarz ds. polityki w Departamencie Wojny spotkają się osobiście” – przekazano.
Sam Grodecki ocenił rozmowę z Colbym jako „dobrą, otwartą i partnerską”. „Otrzymałem potwierdzenie, że na kształt stosunków między Polską a USA, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa, wpływa dobra relacja osobista między prezydentem RP a prezydentem USA. Zostałem także zapewniony, że USA traktują Polskę jako wzorowego sojusznika i że jako kraj możemy liczyć na utrzymanie mocnego zaangażowania sił amerykańskich” – dodał szef BBN we wpisie na X.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył po wtorkowej rozmowie z szefem Pentagonu Petem Hegsethem, że trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła. „Pentagon przygotowuje właśnie nowy plan rozmieszczenia swoich wojsk w całej Europie” – oświadczył Kosiniak-Kamysz. Wskazał, że z Hegsethem umówili się na dalszą współpracę „nad wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski i docelowym modelem obecności wojsk amerykańskich w Polsce”.
Z kolei po środowym spotkaniu z zastępcą przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA gen. Christopherem Mahoneyem Kosiniak-Kamysz podkreślił, że trwa polska ofensywa na rzecz wzmacniania relacji z USA. Tego samego dnia m.in. wiceszef MON Cezary Tomczyk spotkał się z doradcą prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa i wiceszefem Rady Bezpieczeństwa Narodowego Andrew Bakerem.
Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec.
W środę rzecznik Pentagonu potwierdził, że Pentagon zdecydował o zmniejszeniu liczby tzw. Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) stacjonujących w Europie z czterech do trzech. Podkreślił też, że ostateczny rozkład wojsk USA w Europie będzie przedmiotem „dalszej analizy wymagań strategicznych i operacyjnych”. Dodał, że skutkiem zmniejszenia obecności amerykańskiej armii w Europie będzie również „tymczasowe opóźnienie rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce”, która – jak dodał – „jest wzorcowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych”.
Wcześniej, we wtorek wiceprezydent USA J.D. Vance oświadczył, że wstrzymanie rotacji brygady pancernej do Polski to „jedynie opóźnienie rotacji”. Zaznaczył, że nie podjęto decyzji o ostatecznym przeznaczeniu tych wojsk.
Źródło: PAP






