Szef dyplomacji USA: kilka tygodni dzieli Syrię od rozpadu i wojny domowej

mid-epa12119990.jpg
fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

Biorąc pod uwagę wyzwania, z jakimi mierzą się władze przejściowe Syrii, zaledwie kilka tygodni dzieli kraj od rozpadu i wojny domowej na wielką skalę – powiedział we wtorek w Senacie sekretarz stanu USA Marco Rubio. Uzasadnił w ten sposób decyzję USA o zniesieniu sankcji wobec Damaszku.

Podczas wystąpienia przed senacką komisją spraw zagranicznych Rubio tłumaczył decyzję administracji Donalda Trumpa o zniesieniu długotrwałych sankcji na Syrię. Przyznał, że choć członkowie nowych władz syryjskich mają „trudną przeszłość” w islamistycznych bojówkach, zdecydował się na podjęcie ryzyka zniesienia restrykcji, bo w przeciwnym wypadku krajowi grozi upadek.

- Jeśli się tam nie zaangażujemy, na pewno poniesiemy porażkę. Naszym zdaniem, szczerze mówiąc, władze przejściowe są – biorąc pod uwagę wyzwania, z jakimi się mierzą – może kilka tygodni, nie wiele miesięcy, od potencjalnego upadku i pełnoskalowej wojny domowej o epickich rozmiarach, zasadniczo: od rozpadu kraju – powiedział Rubio.

Zróbmy to razem!

Jak stwierdził, zawieszenie restrykcji pozwoli krajom ościennym na pomoc syryjskim władzom w zbudowaniu funkcjonującego państwa i armii. Zwrócił jednak uwagę, że do pełnego zlikwidowania restrykcji potrzebne jest zniesienie przez Kongres ustawy o sankcjach; w przeciwnym wypadku Syria nie ma szans na przyciągnięcie zagranicznego kapitału potrzebnego do odbudowy kraju.

- Dobra wiadomość jest taka, że istnieje syryjska tożsamość narodowa. To jedno z miejsc na Bliskim Wschodzie, w którym alawici, druzowie, chrześcijanie, sunnici i szyici (...), a także Kurdowie żyli obok siebie pod sztandarem syryjskiej tożsamości, dopóki nie została ona złamana przez rzeźnika (obalonego w grudniu prezydenta Baszara) al-Asada, który ich ze sobą skonfliktował – ocenił Rubio.

Obecne władze Syrii wywodzą się z islamistycznych sunnickich ugrupowań, lecz ich przywódca Ahmed al-Szara, obecnie prezydent Syrii, obiecywał wprowadzenie w kraju tolerancyjnych rządów. Mimo to w kraju dochodziło do aktów przemocy, do których doprowadzały walki rozproszonych po kraju grup zbrojnych. W marcu sunniccy bojownicy zabili setki członków mniejszości alawickiej, z której wywodził się obalony prezydent Baszar al-Asad. W kwietniu w pobliżu Damaszku w walkach sunnitów z bojówkami druzyjskimi zginęło ponad 100 osób.

Źródło: PAP / Oskar Górzyński, Waszyngton

forum-0976020501.jpg
Siły zbrojne nowego rządu syryjskiego w mieście Latakia Fot. Middle East Images/ABACA / Abaca Press / Forum

Syria - rzeź mniejszości na oczach świata

Bardzo dalekie od rzeczywistości okazały się liczne przewidywania co do podążania Syrii w kierunku stabilności. Upadek Baszara al-Assada nie przerwał spirali przemocy. Wręcz przeciwnie, skala zbrodni przewyższa wiele z dobrze znanych i udokumentowanych zbrodni obalonego reżimu. 6 marca postassadowsscy rebelianci z kilku różnych frakcji podjęli skoncentrowana i zorganizowane działania zbrojne na sy...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: