Szef MAE ostrzega: zapasy paliwa lotniczego w Europie wystarczą jeszcze tylko na 6 tygodni

Czy grozi nam odwoływanie lotów? Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol ostrzega, że tak. Jego zdaniem, zapasy paliwa lotniczego na naszym kontynencie wystarczą jeszcze tylko na około 6 tygodni. Europa czeka więc z niecierpliwością na otwarcie cieśniny Ormuz.
Przez cieśninę Ormuz - którą Iran zamknął w reakcji na działania USA i Izraela - transportowana jest znacząca część światowych surowców energetycznych: około 20 proc. światowego handlu ropy naftowej oraz blisko 30 proc. handlu LNG. W efekcie zakłóceń ceny tych surowców gwałtownie wzrosły, osiągając poziomy nienotowane od dawna. Taka sytuacja wywiera silną presję na światową gospodarkę, podbijając koszty i jednocześnie niwecząc wcześniejsze prognozy inflacyjne sprzed eskalacji konfliktu.
"Największy kryzys energetyczny, z jakim kiedykolwiek mieliśmy do czynienia" - tak obecną sytuację określił szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol. Rosną ceny benzyny, gazu i energii elektrycznej. Zdaniem Birola kryzys uderzy najpierw w kraje takie jak Korea Południowa, Japonia, Indie i Chiny, a następnie dotrze do Europy i obu Ameryk.
Szef MAE ostrzegł również, że zamknięcie cieśniny Ormuz może spowodować braki paliwa lotniczego w Europie. Podkreślił, że nasz kontynent posiada jego zapasy jeszcze tylko na 6 tygodni. Ograniczenia w dostępie do paliwa lotniczego wprowadziły już m.in. Włochy.
Źródło: dorzeczy.pl
AF








